31 października

31 października

5 klasycznych powieści grozy

 Powiem Wam szczerze i otwarcie, że nie jestem fanką horrorów, chociaż jeszcze kilkanaście lat temu zaczytywałam się powieściami, które wyszły spod pióra takich pisarzy jak King czy Masterton. Nie lubię się bać i staram się też nie oglądać filmów, dzięki którym nie mogłabym spokojnie zasnąć. Sprawa ma się jednak zupełnie inaczej jeśli chodzi o klasyczne powieści grozy, mroczne, gotyckie opowiadania czy historie, które pod pozorem opisu niesamowitych stworzeń i budzących dreszcz emocji wydarzeń, zawierają w sobie wnikliwe studium naszej ludzkiej natury. Cenię je ogromnie za klimat, za mnóstwo powodów do rozmyślań po skończonej lekturze, a w przypadku tych konkretnych pięciu powieści - za ogrom  inspiracji jakie wniosły ze sobą do sfery literackiej czy filmowej, a nawet do naszego życia codziennego.


"Dracula" Bram Stoker

Młody prawnik, Jonnathan Harker, zostaje wysłany do odległej Transylwanii, by tam spotkać się z hrabim Draculą, który chce nabyć ziemię w Anglii. Arystokrata okazuje się być osobą niezwykle ekscentryczną, a wręcz demoniczną, a życiu Harkera i jego bliskich grozi wielkie niebezpieczeństwo. Powieść irlandzkiego dziennikarza stała się światowym fenomenem, dała początek wampiromanii, w skali, jakiej do tej pory nie była znana ludzkości. Gdyby nie "Dracula" prawdopodobnie nie powstałyby inne utwory literackie, opowiadające o krwiożerczych bestiach, które tylko czekają, by zatopić kły w jakiejś śnieżnobiałej, apetycznej szyjce. A sama popkulturowa machina pozbawiona byłaby jednej z najbardziej charakterystycznych postaci. Utwór Stokera nieco już pokrył się kurzem, nie robi już takiego wrażenia jak kiedyś, ale nie da się zaprzeczyć, że jest to zdecydowanie jedna z tych kultowych powieści, które znane są na całym świecie.

Nie pociągają mnie hulanki, ani zabawy, czy inne swawole, nie tęsknię za słońcem, nie potrzeba mi ani blasku, ani światła. A mojego serca, któremu już tęskno do krainy umarłych, już nic nie jest w stanie pocieszyć. Kocham szarość, mrok i ciemność nocy, lubię być sam, a za najodpowiedniejsze towarzystwo uznaję własne myśli.

"Frankenstein" Mary Shelley

Wiktor Frankenstein zostaje odnaleziony na skutych lodem wodach arktycznych przez angielskiego żeglarza. Opowiada swemu wybawcy niesamowitą historię swojego życia i procesu stworzenia tajemniczego dzieła - stwora, który teraz pragnie dopaść i zniszczyć swego stwórcę. Nie jest to może powieść, która przeraża, pomimo tego, że wielu, przenosząc dzieło Mary Shelley na ekrany kin, właśnie w taki sposób przedstawia tę historię. Nie można oprzeć się wrażeniu, że więcej w tej powieści smutku, samotności i bólu odrzucenia niż strachu. "Frankenstein" jest na tyle uniwersalny, że wychodzi poza ramy powieści grozy, na tyle ciekawy i zmuszający do rozmyślań, że należy do kanonu tych książek, które wypada znać.

Mam w sobie wielką miłość, której nie potrafisz sobie wyobrazić. Oraz wielki gniew, który zadziwiłby Cię ogromnie. Jeśli nie zaspokoję jednego... pogrążę się w drugim.

"Doktor Jekyll i pan Hyde" Robert Louis Stevenson

Ceniony, londyński lekarz prowadzi badania na temat dwoistości ludzkiej natury - prowadzi eksperymenty mające na celu zmienić własną osobowość. Po zażyciu eliksiru doktor Jekyll w nocy zmienia całkowicie swoją postać, za dnia ułożony gentlemen po zmroku przeistacza się w okrutnego, pozbawionego uczuć pana Hyde'a. Kolejna powieść, która posłużyła jako fundament dla wielu historii znanych z ekranu czy utworów literackich. Intrygujące studium patologicznej podwójnej osobowości i znakomity portret dwóch pierwiastków, które mają się składać na ludzką naturę - zło i dobro, człowiek cywilizowany i dzika bestia.

Przekleństwo ludzkości polega więc na tym, że dwie sprzeczne natury są ze sobą na wieki złączone, że w otchłani dręczącego sumienia muszą toczyć tragiczne, nie kończące się boje.

"Nawiedzony dom na wzgórzu" Shirley Jackson

Tajemnicza, owiana złą sławą rezydencja przyciąga do siebie kilku śmiałków, którzy chcą zmierzyć się z nadprzyrodzonymi zjawiskami. Doktor Montague, jego asystentka i spadkobierca rezydencji wkrótce będą musieli stawić czoła temu, co kryje się w ścianach osobliwego domostwa. Książka Shirley Jackson to jedna z młodszych powieści w tym zestawieniu, ale znakomicie nawiązuje do niesamowitych, klimatycznych opowiadań gotyckich, w których człowiek styka się z nadprzyrodzonymi zjawiskami, a wszystko to w otoczeniu mrocznym, nawiedzonym i do gruntu złym. Powieść ta nie jest może przerażająca, ale znaleźć można w niej niepokojący klimat, który znakomicie sprawdzi się na długie, jesienne wieczory w domowym zaciszu.

Dom na Wzgórzu, choć nienormalny, opierał się samotnie o swoje pagórki i tulił ciemność w swym wnętrzu. Stał tak już osiemdziesiąt lat i zapewne stać tak będzie przez następne osiem dziesięcioleci. W środku ściany wznosiły się pionowo do góry, cegły przylegały równo jedna do drugiej, podłogi były w całkiem niezłym stanie, a drzwi – dobrze zamknięte. Pomiędzy drewnem a kamieniami Domu na Wzgórzu zalegała głucha cisza, a to, co po nim chodziło, chodziło samotnie.

"Kobieta w czerni" Susan Hill

Do odciętego od świata Domu na Węgorzowych Moczarach przybywa młody notariusz z Londynu, by dopilnować spraw po zmarłej niedawno właścicielce. Tajemnicze domostwo, otaczające go bagna i wszechobecna mgła kryją mroczne sekrety, które Arthur Kipp chce zgłębić. "Kobieta w czerni", podobnie jak poprzednia książka ma stosunkowo niewiele lat, ale znakomicie wpasowuje się w ramy klasycznych powieści grozy - złowieszcze miejsce, niewytłumaczalne zjawiska, intrygująca postać snująca się po nastrojowym krajobrazie. Autorka znakomicie trzyma czytelnika w napięciu, ale pozostawia pewne rzeczy w ukryciu, świadomie dając szerokie pole do popisu naszej wyobraźni.

Człowiek nie może pozostawać bez końca w stanie wielkiego przerażenia. Albo emocje rosną do tego stopnia, ze pod naciskiem coraz okropniejszych wypadków i skojarzeń ono ogarnia go tak bardzo, że ucieka bądź popada w szaleństwo. Lub też wewnętrzne poruszenie zacznie go stopniowo opuszczać, ustępując miejsca rosnącemu opanowaniu.

Dodaj napis



2 komentarze :

  1. Dobrze przypominać o tych klasycznych powieściach grozy. To w końcu historie, z których niezwykle mocno czerpie popkultura i warto je znać choćby z tego względu. Sama dodałabym do tej listy co najmniej kolejne pięć tytułów;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaczęłam oglądać 'Nawiedzony dom na wzgórzu', więc może warto też przeczytać książkę? Muszę to przemyśleć! :)

    OdpowiedzUsuń