20 września

20 września

"Rok we mgle" Michelle Richmond

Michelle Richmond, autorka bestsellerowej powieści " I że Cię nie opuszczę", w swojej kolejnej książce sięga po jeden z najbardziej poruszających tematów - zaginięcie dziecka.

Michelle Richmond


„Rok we mgle”

Michelle Richmond

tłumaczenie: Krzysztof Uliszewski

Wydawnictwo Otwarte

2018 rok

462 strony

Każda nierozwiązana sprawa to ocean rozpaczy, niezliczona liczba żywotów, które stanęły w miejscu w dniu zniknięcia dziecka. Każde zaginione dziecko jest czyimś najbardziej bolesnym wspomnieniem, czyimś najbardziej znaczącym punktem odniesienia. Z każdym nazwiskiem związany jest ktoś anonimowy, kto czeka na powrót dziecka do domu.

Dramat czy thriller?

Abby i Jake tworzą udany związek - ona jest młodą panią fotograf, która poszukuje stabilizacji w życiu, on zaś jest nauczycielem, ojcem sześcioletniej Emmy, córki z pierwszego małżeństwa. Wkrótce mają się pobrać, ale podczas wycieczki na plażę, Abigail na  chwilę traci Emmę z oczu i dziewczynka znika. Bez śladu, bez świadków i bez jakiegokolwiek wytłumaczenia.

"Rok we mgle" to zdecydowanie książka opowiadająca niełatwą, poruszającą historię. Opierając się na informacjach, że jest to thriller psychologiczny, przeczytałam ją z pewnym uczuciem zawodu, ale też, nie ukrywam, przez pryzmat własnych lęków. Spodziewałam się napięcia, niejasnej intrygi, gorączkowego przerzucania stron, w determinacji pragnąc odkryć wszystkie zawiłości i niejednoznaczności, tymczasem przed swoimi oczami miałam dramat ze sporą warstwą psychologiczną.

Przez to też nie była to lektura łatwa, ani też do końca satysfakcjonująca. Wydawać by się mogło, że Michelle Richmond, szeroko rozwijając wątek psychologiczny, mocno koncentrując się na przeżyciach głównej bohaterki, którą jest Abby, ograniczyła akcję do niezbędnego minimum. W książce nie dzieje się dużo, nawet mam wrażenie, że niektóre wydarzenia są niepotrzebnie dodane, ponieważ tak naprawdę nic z nich nie wynika lub autorka opisuje podobne sytuacje. Skutkiem tego odnosi się wrażenie, że "Rok we mgle" nie skupia uwagi czytelnika tak, jak powinien. Kluczymy między nieistotnymi szczegółami, martwymi dialogami i retrospekcjami głównej bohaterki. Brak także elementu zaskoczenia, ponieważ już od samego początku można powiązać istotne fakty, przez co zakończenie nie do końca jest udane.

Psychologia wspomnień

Gdyby jednak skupić się na warstwie psychologicznej, to sprawa przedstawia się zupełnie inaczej. Wraz z  Abby czytelnik przeżywa rok niepewności i ciągłych poszukiwań. Samo dociekanie do rozwiązania tajemnic ludzkiego umysłu, a mianowicie do wspomnień jest bardzo interesujące i uświadamia nam, że nasze widma przeszłości to bardzo subiektywne czy wręcz przekształcone obrazy rzeczywistości. W tekście książki znajdziemy dużo interesujących informacji o tej tematyce, co zdecydowanie wzbogaca historię Abigail.

Myślę, że nawet czytelnik, któremu brakuje doświadczenia rodzicielskiego doskonale będzie potrafił odnaleźć siebie w tej historii, uświadomić sobie, jak ogromną tęsknotą i szaloną niepewnością jest zaginięcie  dziecka. Do tego dochodzi przytłaczające poczucie winy, które gnębi główną bohaterkę - w jej przypadku są to sekundy, które na zawsze zaważyły na jej życiu. Dosłownie moment, od którego jej życie zupełnie zmieniło swój dotychczasowy bieg.

Kiedy poszukiwania na szeroką skalę nie przynoszą rezultatu, czas nieubłaganie mija i coraz mniej osób traci wiarę w to, że Emma się odnajdzie, można łatwo się poddać. Czy rozwiązaniem tajemnicy są wspomnienia Abby? Czy to możliwe, by jeden drobny szczegół mógł stać się nicią łączącą ją z zaginionym dzieckiem?

Czy warto?

Sądzę, że fanom mocno rozbudowanego tła psychologicznego i dramatycznych, poruszających historii "Rok we mgle" może się bardzo spodobać, ale jeśli szukacie adrenaliny i sensacji to możecie się zawieść. Sama jestem połowicznie zadowolona, spodziewałam się mimo wszystko czegoś bardziej porywającego.

A jeśli zainteresowała Cię ta książka, to ta również może Ci się spodobać:

  • "Trzy dni i jedno życie" Pierre Lemaitre




1 komentarz :

  1. A ja jestem zainteresowana. Liczę się z tym, że mogę zostać nie do końca usatysfakcjonowana, ale chciałabym przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń