02 sierpnia

02 sierpnia

"Opowieść podręcznej" Margaret Atwood

Po przeczytaniu "Grace i Grace" Margaret Atwood, od razu wiedziałam, że sięgnę po "Powieść podręcznej" tejże autorki, o której ostatnio dość sporo się słyszy, między innymi za sprawą popularnej ekranizacji, ale także ze względu na poruszane w książce tematy. Są przerażająco aktualne.

margaret atwood


„Powieść podręcznej”

Margaret Atwood

Wydawnictwo Znak

tłumaczenie: Zofia Uhrymowska-Hanasz

2006 rok

316 stron

Czuwaj nad bezpieczeństwem innych, o ile są bezpieczni. Niech zbyt wiele nie cierpią. Jeśli mają umrzeć, spraw, aby stało się to szybko. Mógłbyś im nawet zapewnić niebo. Do tego nam jesteś potrzebny. Piekło zapewniamy sobie sami.

Kobieto, witaj w piekle!

Do władzy dochodzą ludzie, których przekonania są mocno ortodoksyjne, stopniowo wprowadzają zmiany, które mają na celu ograniczyć swobodę i wolność, ale przede wszystkim ograniczają życie kobiety do trzech funkcji - Żony, sprzątaczki czyli Marty lub tak zwanej Podręcznej, której zadaniem jest rodzenie dzieci. Jedną z Podręcznych jest "Freda", która jest narratorką powieści, widzimy świat z jej perspektywy. Wcześniej była żoną, matką, pracowała i miała ułożone, stabilne życie, kiedy opowiada swoją historię mieszka w domu Komendanta, któremu ma urodzić dziecko.

Aż trudno uwierzyć, że powieść została wydana w 1985 roku i jako antyutopia nadal jest aktualna, a poruszane w niej tematy to przypuszczalna wizja naszej przyszłości. W całej tej sytuacji jest coś tragicznego - w ciągu tych dziesięcioleci nie zmieniło się tak naprawdę nic, co pozwoliłoby myśleć o tej książce jako jedynie o fantastyce naukowej, świetnym portrecie kobiety z społeczeństwie, w której męska dominacja jest przytłaczająca, gdzie nie ma się prawa nawet do własnego imienia. Wręcz przeciwnie, łatwo można dostrzec niebezpieczne podobieństwa między literacką fikcją a naszą rzeczywistością.

Świat ukazany przez Atwood tym różni się od wielu podobnych antyutopii, że przede wszystkim dotyczy kobiet, to właśnie one najbardziej odczuwają terror życia codziennego, to ich rzeczywistość zmienia się diametralnie, na kobietach mocno skupia się uwaga autorki. Do tej pory mogły pracować, decydować o sobie, miały prawo do własnych przekonań, do emocji, a muszą żyć w świecie, w którym ich rola jest bezdusznie ustalona, a wola narzucona przemocą.

"Freda"

Główną bohaterką powieści, a jednocześnie narratorką jest "Freda", której imię, podobnie jak najbliższa rodzina, zostały odebrane. Jest to postać bardzo interesująca, ale odnoszę wrażenie, że autorka po prostu po mistrzowsku kreśli dogłębne, psychologiczne portrety swoich pierwszoplanowych postaci. "Freda" mieszka w domu Komendanta, jako Podręczna, której zadaniem jest urodzenie dziecka, jej życie ogranicza się tylko do czterech ścian pokoju, codziennych spacerów, tylko w towarzystwie innej podręcznej oraz do poniżającego "rytuału", kiedy to musi współżyć ze swoim z Komendantem przy obecności jego Żony.

Wokół tego jej życia jest strach, jest przemoc, jest władza, która nieustannie kontroluje swoich obywateli, jednak to na "Fredzie" ogniskuje się uwaga autorki, a główna bohaterka nie jest typem wojowniczej heroiny, która będzie wybitną jednostką, mającą odmienić losy świata czy też dokonywać niezwykłych czynów. Wręcz przeciwnie - "Freda" jest wręcz bierna, posłuszna, stłamszona przez świat, w którym przyszło jej żyć, ale nie jest też typem, który załamuje się pod wpływem ciosów. Wie, jak przeżyć, a przynajmniej stara się nie rozsypać na kawałki, głęboko chowając godność, własne wspomnienia i emocje. Ta właśnie bierność może razić, ale nie jest łatwo postawić się w takiej sytuacji, nie można osądzać takiego zachowania w warunkach zupełnie ekstremalnych i trudnych.

"Opowieść podręcznej" ma wydźwięk feministyczny, mimo, że mocno skupia się na jednostce, przy czym w sposób przenikliwy opisuje rzeczywistość. Jest to poruszająca, niezmiennie aktualna lektura, dzięki której można wiele tematów przemyśleć i spojrzeć na nasz świat z perspektywy prawdopodobnej przyszłości. Pomimo tego, że jest to fantastyka naukowa ma w sobie wiele odniesień do teraźniejszości, przez co mocniej trafia do czytelnika.



W skrócie o "Opowieści podręcznej":


  • W 1986 roku otrzymała nominację do Man Booker Prize
  • Antyutopia opowiadająca o świecie, w którym rola kobiety jest możliwie najbardziej ograniczona.

Czy warto?

To zdecydowanie wartościowa książka, wspaniale napisana - Margaret Atwood mistrzowsko tworzy główne postaci, ale także z odwagą i determinacją zagląda w najciemniejsze zakamarki ludzkich dusz. Ta książka to przestroga, potraktujmy ją poważnie. Polecam!

A jeśli zainteresowała Cię ta książka, to ta również może Ci się spodobać:





1 komentarz :

  1. Krótko, zwięźle i na temat, zgrabnie napisana recenzja. Wbrew temu, co piszesz, to nie jest antyutopia, lecz dystopia. Antyutopia wychodzi od utopijnych założeń, które zawodzą i obracają się na niekorzyść ludzi, dystopia natomiast bierze się z refleksji autora dzieła nad światem i obecnymi jego tendencjami rozwojowymi. Antyutopia i dystopia to nie jest to samo.

    Paweł

    OdpowiedzUsuń