20 kwietnia

20 kwietnia

217. "Pierwszy róg" Richard Schwartz

Dawno już nie czytałam fantastyki, ostatnio sięgałam po kryminały czy thrillery, dlatego z ogromną przyjemnością wróciłam do jednego ze swoich ulubionych gatunków literackich. Tym bardziej cieszę się, że "Pierwszy Róg" to zacna, intrygująca, a przede wszystkim wciągająca powieść.


richard schwartz

„Pierwszy róg”

I tom "Tajemnice Askiru"

Richard Schwartz

tłumaczenie: Agnieszka Hofmann

Wydawnictwo Initium

2018

464 strony

- Jesteśmy Pierwszym Rogiem Byka! - z widmowych gardeł wybrzmiały głosy.       
 - Jacy jesteśmy?                                                                                     
 - Nieugięci!                                                                                           
 - Gdzie stoimy?                                                                                       
 - Na ziemi, z której nie ustąpimy!                                 
 - Dokąd zmierzamy?                                     
  - Ku bogom, z Askirem, cesarzem, honorem i powinnością!

Fabuła

Na dalekiej, mroźnej północy, do zasypanej śniegiem gospody, przybywa stary wojownik, Havald. Śnieżyca i przenikliwy atak mrozu sprawiają, że grupa podróżnych, a wśród nich nasz bohater, zmuszeni są pozostać w swoim schronieniu. Miejsce okazuje się jednak nie być zbyt bezpieczne - wśród gości gospody jest banda łupieżców oraz przedstawicielka rasy Mrocznych Elfów, a po jakimś czasie dochodzi do tajemniczego, brutalnego morderstwa - ślady wskazują na wilkołaka.

Tajemnica Askiru

"Pierwszy Róg", debiutancka powieść high fantasy autorstwa niemieckiego pisarza, ukrywającego się pod pseudonimem Richard Schwartz, to także pierwszy tom z cyklu "Tajemnice Askiru". Co ciekawe, książka nie została napisana z myślą o kontynuacji, miała być całym, zamkniętym tworem, jednak świat wykreowany przez Schwartza tak bardzo przypadł do gustu czytelnikom ("Pierwszy Róg" został wydany w 2005 roku), a nieskrępowana wyobraźnia autora podsuwała mu nowe, świeże pomysły, więc powstały kolejne części cyklu, a konkretnie 6, w tym jedna powieść ze świata Askiru, ale nie powiązana z serią. "Pierwszy Róg" przyniósł swojemu twórcy sławę i zaszczytne miejsce wśród niemieckich pisarzy fantasy oraz sympatię rzeszy czytelników tego gatunku.

Fantasy z wątkiem kryminalnym

Książka Schwartza ogromnie i bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, nie spodziewałam się, że niemiecka fantastyka, którą w głębi duszy odbieram jako dość toporną, okaże się tak zajmująca i niebanalna. Wszystko za sprawą odejścia autora nieco od typowego nurtu, zaczerpnięcie inspiracji z takich gatunków jak kryminał i zgrabne podanie tej mieszanki czytelnikowi. Wśród charakterystycznych cech typowego high fantasy, gdzie mamy do czynienia z magicznymi stworzeniami takimi jak Elfy, Krasnoludy czy inne jednorożce, są tajemnicze krainy, jest magia (a jakże!) i miecze, które nie tylko mają swoje nazwy, ale także niezwykłe właściwości - wśród rzeczy, które łatwo spotkać w tego typu powieściach mamy zagadkę kryminalną, mamy zamkniętą przestrzeń, na której skupia się większość akcji oraz bohaterów, którzy skrywają swoje tajemnice i nie do końca są tymi, za jakich się podają.

Stara gospoda, prowadzona przez karczmarza i jego córki, mocą natury (a może magii) staje się po części nie tyle schronieniem dla wędrowców czy przystankiem w ich podróży, co więzieniem, a także miejscem, które, podobnie jak ci, którzy w niej przebywają, ma swe dwa oblicza i skrywa zaskakujące tajemnice. Na zewnątrz śmiertelnie groźny mróz i wszechobecny śnieg, a w środku masa przeróżnych osobowości, niebezpiecznych zbirów, najemców, nieludzkich istot. Czuć wzrastające napięcie, mocno podsycane przez obecność wilkołaka, ale także przez fakt, że ta zbitka przypadkowych, obcych sobie osób, musi przetrwać tę zawieruchę w jednym kawałku. Ta ciekawa zbieranina bohaterów była głównym powodem, dla którego nie mogłam oderwać się od "Pierwszego Rogu".


W świecie Havalda

Tym, co urzeka z miejsca nie tylko mnie, ale każdego fana powieści fantastycznych jest na pewno świat przedstawiony, wykreowany przez autora, który musi okazać się nie lada talentem, by oczarować czytelnika, zainteresować go stworzonym przez siebie uniwersum, ale także przedstawić go tak, by można się było spokojnie w nim rozeznać, zrozumieć i polubić. Ta sztuka Schwartzowi się zdecydowanie udała, pomimo tego, że autor nie odkrywa przed nami całego bogactwa wymyślonych przez siebie krain. W końcu cała akcja dzieje się w gospodzie, położonej gdzieś na odludziu, mało więc widzimy, ale to, co ukazuje się naszym oczom jest na tyle zajmujące, że wystarczy, by swobodnie wkroczyć do świata Askiru. Dzięki strzępkom informacji, opowiadanym przez bohaterów historiom, można poskładać sobie te elementy i po kawału ułożyć sobie z nich obraz fikcyjnego uniwersum.

Havald

Postacią pierwszoplanową, a także narratorem powieści jest stary, doświadczony wojownik, Havald, któremu po latach walk, zależy już tylko na spokoju. W sposób dla siebie zupełnie nieoczekiwany i niepożądany staje się centralną postacią wydarzeń, które mają miejsce w starej gospodzie. Ze względu na swój wiek i pozycję staje się przywódcą i tym, do którego inni zwracają się o radę i wsparcie. Z biegiem czasu rozwija się także między nim i maestrą Leandrą, półefką, złożona relacja. Jak większość bohaterów tej historii, Havald, także skrywa swoje tajemnice i potrafi zaskoczyć, dzięki temu jest postacią ciekawą i wielowymiarową, a losy takich osób śledzi się zawsze z zapartym tchem. Jednak nie do końca przekonała mnie więź między nim a Leą. Czegoś mi w tych zależnościach między tą dwójką zabrakło i przez to nie wzbudzili we mnie sympatii jako para bohaterów.

Jeśli więc lubicie fantasy i jakimś cudem jeszcze nie sięgnęliście po "Pierwszy Róg" to zdecydowanie Was do tego zachęcam - jest to znakomita powieść z tego nurtu - zaskakująca, ciekawa i niebanalna, z doskonałym, wykreowanym światem, który ma w sobie jeszcze wiele tajemnic, i spójną fabułą, która porwie Was już od pierwszych stron. Osobiście nie mogę się doczekać kontynuacji - wiem, że Richard Schwartz może jeszcze niejednym zaskoczyć i wynieść swojego czytelnika na wyżyny entuzjazmu i fascynacji.

1 komentarz:

  1. Przyznaję, że nie jestem miłośniczką fantasy i raczej nie sięgam po tego rodzaju książki. Ale mój Tato bardzo je lubi, będę więc wiedziała co sprawić Mu w prezencie;)

    OdpowiedzUsuń