09 marca

09 marca

215. "Dziecko" Fiona Barton

Sekrety z przeszłości potrafią dopaść w najmniej spodziewanym momencie. Wydaje się, że życie da się ułożyć na zgliszczach przeszłości, na fundamencie pobieżnie postawionym z kłamstw i tajemnic, ale w końcu prawda wychodzi na jaw. Czeka lata w ukryciu, by ostatecznie ukazać światu swoje surowe oblicze.


fiona barton

„Dziecko”

Fiona Barton

tłumaczenie: Agata Ostrowska

Wydawnictwo Czarna Owca

2018

544 strony

Podobno co nas nie zabije to nas wzmocni. Ludzie tak mówią, kiedy przytrafi im się coś strasznego. Ale to nie prawda. Co nas nie zabije, łamie nam wszystkie kości, roztrzaskuje na kawałki, trzymane w całości brudnawymi bandażami i pożółkłymi plastrami. Wszystko trzeszczy wzdłuż linii pęknięcia. Jesteśmy krusi, śmiertelnie zmęczeni trzymaniem się w jednym kawałku. Czasem żałujemy, że to nas nie zabiło.

Fabuła

Na placu budowy robotnicy przez przypadek odrywają szkielet noworodka, który przeleżał w ziemi prawdopodobnie kilkadziesiąt lat. Rusza śledztwo mające na celu ustalić, kim było owo dziecko i kto je tam zakopał. Sprawą interesuje się redaktor "Daily Post", Kate Waters, która na własną rękę rozpoczyna swoje dziennikarskie śledztwo. Okazuje się, że kości mogą należeć do dziewczynki, która w latach siedemdziesiątych została porwana z oddziału położniczego.

Fiona Barton - reporterka i pisarka

Fiona Barton, autorka "Dziecka", to urodzona w Cambridge, w Wielkiej Brytanii, była dziennikarka, która swoje rzemiosło szlifowała w takich gazetach jak "Daily Mail" czy "Daily Telegraph". Natomiast jako szefowa działu reportażu otrzymała prestiżową nagrodę British Press Award. Teraz znana jest przede wszystkim dzięki dobrze przyjętej, debiutanckiej powieści, "Wdowa". Jej najnowsza książka, "Dziecko", to kolejny, świetnie oceniany przez czytelników thriller psychologiczny.

Kate Waters na tropie

Autorka, bazując na własnych doświadczeniach, doskonale i niezwykle przekonująco potrafi przedstawić pracę reportera. Śledztwo, które rozpoczyna Kate Waters, główna bohaterka powieści, to świetny przykład na to, jak w ciekawy, a w dodatku realistyczny sposób można oddać pracę dziennikarza. Kate jest dojrzałą kobietą, która w gazecie przepracowała długie lata, wie, gdzie ma szukać interesujących ją informacji, wie, jak dotrzeć do prawdy. Jednak, co najważniejsze w jej zawodzie, ma niezwykłą zdolność rozmawiania z ludźmi. Potrafi bezbłędnie wyczuć ich emocje i nastroje, wie, w którym momencie ma zadać nurtujące ją pytanie, a w którym lepiej przemilczeć, by nie zrazić do siebie osoby, z którą rozmawia. Dzięki temu budzi zaufanie i nakłania do zwierzeń.

"Dziecko" czyta się bardzo dobrze właśnie ze względu na dobrze poprowadzony wątek śledztwa dziennikarskiego, tutaj żadna informacja nie wyskakuje  znikąd, widzimy cały, niekiedy żmudny, ale dający znakomite rezultaty, proces, dzięki któremu historia jest tak zajmująca i trzyma w napięciu do ostatnich stron. Kate jest mocno zaangażowana w swoją pracę, dla niej ludzkie dramaty to przede wszystkim świetny temat na poczytny artykuł, ale nawet ona nie jest wobec nich kompletnie obojętna.


Trzy kobiety

Powierzono jej najskrytsze tajemnice, bo potrafiła zadawać odpowiednie pytania. Ale co mogła wyjawić? Czy w ogóle cokolwiek?
Powieść jest skupiona głównie na pierwszoplanowej postaci Kate Waters, ale niemniej ważne są jeszcze inne bohaterki tej niezwykle poruszającej historii. Angela jest matką małej Alice, która została porwana tuż po porodzie ze szpitala, w którym się urodziła. Angela nie może pogodzić się z jej stratą, chociaż od tamtego tragicznego wydarzenia minęło kilkadziesiąt lat. Wykopanie szkieletu noworodka to szansa na jakiekolwiek informacje dotyczące córki, na które tyle czasu czekała.

Kolejną bardzo ważną postacią jest Emma, kobieta, która po dramatycznych przeżyciach z przeszłości stara sobie ułożyć życie przy boku dużo od niej starszego mężczyzny. Informacja, jaką podają media o makabrycznym odkryciu na placu budowy mocną wstrząsają jej nadwątloną psychiką. Emma zdaje sobie sprawę, że jej pilnie strzeżony sekret może zostać odkryty i wkrótce poniesie konsekwencje swoich czynów.

Psychologia postaci

Fiona Barton stworzyła pełnokrwistych bohaterów ze skomplikowanymi przeżyciami i głęboko skrywanymi sekretami, które mają ogromny wpływ na ich obecne życie. Książka podzielona jest na krótkie rozdziały, a wydarzenia widziane są z perspektywy różnych osób, dzięki czemu mamy pełny obraz całości, a każda postać jest nam lepiej znana. Wiemy, co ich motywuje do działania, jakie są ich lęki i słabości, a mimo wszystko do końca nie jesteśmy pewni czym autorka nas jeszcze zaskoczy, jaki przygotowała twist fabularny, który sprawi, że na długo jeszcze nie zapomnimy o "Dziecku". Dzięki temu historia może nas bardziej poruszyć, w końcu są to ludzkie dramaty, doskonale ukazane i sportretowane, różnorodne, bo przecież losy, skupione wokół bezimiennego, tajemniczego dziecka są wielostronne.

W "Dziecku" napięcie narasta stopniowo, powoli, ale systematycznie. Początek może wydawać się trochę zbyt długi, ale z czasem akcja nabiera tempa. Ostatnie trzysta stron musiałam przeczytać bez odkładania książki, tak bardzo zaintrygowała mnie historia i tak mocno poruszyły dramatyczne losy jej bohaterów. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej lektury i sądzę, że spodoba się osobom, które cenią sobie tego typu thrillery psychologiczne, stonowane, ale skrywające ludzkie dramaty i skrzętnie zakopywane tajemnice z przeszłości.

 Bo prawda wychodzi na jaw. Prędzej czy później.

1 komentarz:

  1. Kilka dni temu czytałam dość negatywną opinię o tej książce. No i teraz nie wiem czy czytać, ale strasznie mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń