20 lutego

20 lutego

210. "Córka Ewy" Honore de Balzac

Sylwetka Balzaca przesuwała się co jakiś czas po moim życiu. Ukazywał się w niektórych momentach, ale zawsze było tak, że odsuwałam jego powieści na później, bo akurat nie miałam ochoty czy też czasu się z nim zapoznawać. Chociaż jak do tej pory sięgałam po klasykę francuską z dużą chęcią i przyjemnością, zwłaszcza po ojca i syna Dumas czy genialnego Victora Hugo, to jednak Balzac nadal pozostawał dla mnie gdzieś w ich cieniu.



honore de balzac


"Córka Ewy"
Honore de Balzac


2018
144 strony
Wydawnictwo MG

Serce młodej kobiety w latach dwudziestu pięciu nie jest już sercem osiemnastoletniej dziewczyny, tak samo jak serce kobiety lat czterdziestu nie jest sercem kobiety trzydziestoletniej. Istnieją cztery wieki w życiu kobiet, a każdy z nich stwarza niejako nową kobietę.

Fabuła

Hrabina de Vandenesse wraz ze swoją siostrą wychowywana była pod czujnym, surowym okiem matki. Małżeństwa dla obu panien były upragnionym momentem, który miał położyć kres życiu pod kuratelą srogiej rodzicielki. Związek Marii nie dał jej jednak takiego szczęścia na jakie marzyła - beznamiętna, pozbawiona czaru miłości egzystencja i nuda codzienności wpychają ją w ramiona kuszącego, ambitnego literata, Raula Natana.

Nasz Balzac

Honore de Balzac to urodzony we Francji i żyjący w XIX w. pisarz, który na dobre zasiadł na panteonie sław literatury, tuż przy takich postaciach jak Dickens czy Tołstoj. Jego dzieciństwo nie należało do najszczęśliwszych, a dalsze lata życia upłynęły mu pod znakiem długów i wierzycieli. W swojej twórczości chętnie portretował kobiety, zwłaszcza te w dojrzalszym wieku. Częstymi bohaterkami jego powieści były panie, których wiek przekroczył trzydziestkę, co w tamtym okresie było odstępstwem od panującej mody w literaturze. Słabość Balzaca do kobiet ujawnia się także w jego życiu osobistym - ciekawostką jest fakt, że latami pałał uczuciem do pięknej Polki, Eweliny Hańskiej, którą ostatecznie poślubił.

Komedia ludzka

"Córka Ewy" to jedna z wielu powieści, wchodzących w skład stworzonego przez Balzaca cyklu Komedii Ludzkiej, gdzie autor w wielu utworach daje upust swojej fascynacji ludzką naturą, jej złożonością, zależnościami powiązań pomiędzy nią a jej otoczeniem. Przeplatając w swych utworach losy tych samych bohaterów, przeplatając wątki i używając tych samych motywów tworzy obraz ludzi współczesnych, ze szczególnym uwzględnieniem tła historycznego oraz środowiska samych postaci. Komedia Ludzka to swoista próba zapisków i analizy intrygujących zachowań i otoczenia, w jakim żyje ten zadziwiający okaz przyrody czyli człowiek. To studia z zakresu ludzkich postępków, a głównym motywem są pieniądze i miłość.

Kobieto, puchu marny!

Honore de Balzac znany jest jako ekspert od sekretów kobiecej duszy, który po mistrzowsku potrafi przenieść te niuanse, sprzeczności i marzenia w niej zawarte na karty powieści. "Córka Ewy" jest tego przykładem - w pięknych słowach, subtelnie, ale także nieco ironicznie autor formuje niczym z gliny swe postacie, zachwycając kunsztem wykonania, doskonale uchwyconymi proporcjami i trafnym odwzorowaniem ludzkich gestów, słabości i pragnień. Najlepszą jednak swą formę Balzac prezentuje malując kobiety - różnorodne, barwne, czarujące, ale także nie pozbawione wad, ulegające kaprysom.

Hrabina de Vandenesse niczym biblijna Ewa, której życie upływa jak w raju, bez trosk, bez zmartwień, ale także bez porywów serca i głębszych uczuć, łatwo daje się skusić wężowi czyli Raulowi Natanowi, który z początku widzi w pięknej kobiecie szanse na rozwinięcie swoich ambitnych planów, by w końcu sam dać się zwieść niewieściej, urokliwej postaci. Wiadomo, że takie zawirowania mają swoje konsekwencje.

Prosta historia

Fabuła powieści jest niezwykle prosta i nieskomplikowana, na kanwie takiej historii Balzac maluje wnikliwą analizę relacji damsko-męskich w różnych aspektach. To niewiele ponad 140 stronicowa książka, ale nie dajcie się zwieść małej objętości czy wspomnianej prostej jak drut fabule. Brak rozdziałów, długie, zamaszyście sformułowane zdania po mistrzowsku prowadzone w językowych meandrach, akapity rozbudowane na całe strony, nieliczne dialogi i szerokie opisy ludzkich zachowań nie ułatwiają czytelnikowi pośpiesznej lektury. Wręcz przeciwnie. Uważam, że w "Córce Ewy" należy się rozsmakować, należy ją czytać bez pośpiechu, uważnie, ponieważ nie znajdziemy już takiego sposobu pisania we współczesnych powieściach. Nikt nie oczaruje nas sztuką posługiwania się słowem niż klasyczni twórcy, a znakomitym tego przykładem jest właśnie Balzac.

Tłem dla fabuły jest Francja z pierwszej połowy XIX w. Działo się wtedy dużo w polityce, czuć gorączkowe przepychanki pomiędzy wrogimi sobie obozami, między ideami, które w tym tyglu zmian ścierają się ze sobą. Polityka i idee mają mocny wpływ na życie codzienne, co mocno można odczuć na kartach powieści. Ich wpływ na losy bohaterów jest znaczący, podobnie jak miało to miejsce w rzeczywistości.

Ciekawym elementem jest także warstwa obyczajowa. W tym przypadku głównymi bohaterami książki, oprócz rzeczonego kochanka, który jak wąż wabi naszą niczego nie podejrzewającą Ewę, jest arystokracja. Mamy więc do czynienia z rautami, balami, spotkaniami, gdzie pod pozorem gładkości obyczajów, w surowych zasadach etykiety, formułą miłości są ukradkowe gesty, wymowne spojrzenia, uściski ręki. Łatwo dać się zdemaskować nieostrożnie użytym słowem, który może ujawnić najgłębsze tajniki serca. Błysk w oku, nieopatrzny rumieniec to dowód, który pod obstrzałem ciekawskich spojrzeń może stać się oczywistym znakiem przywiązania.
Nie ma istoty łatwiejszej do oszukania niż kobieta, której się zwykło wszystko mówić; nie wystrzega się niczego, sądzi, że wszytsko widzi i wie.

Balzac - przyjaciel kobiecej duszy

Cieszę się, że w końcu udało mi się sięgnąć po dzieło Balzaca. Czytając współczesne powieści, gdzie najczęściej akcja musi być pośpieszna, a tempo stale utrzymujące się na wysokim poziomie, "Córka Ewy" była zupełnie nowym doświadczeniem, którego na pewno potrzebowałam, by odetchnąć, by spojrzeć na pięknie odmalowany portret ludzkiej duszy. Balzac po mistrzowsku, ale także z uczuciem i ogromnym szacunkiem stworzył kobiece postacie. Przy tym jest daleki od subiektywnych, wzniosłych obrazów. Ukazuje kobietę w taki sposób, w jaki jest prawdziwa - wspaniała w swej wielkości, przekonaniach i pragnieniach, naturalna w swych słabościach, kłamstwach i potknięciach. 

Jeśli podobnie, jak ja nie mieliście okazji spotkać się z twórczością francuskiego powieściopisarza to sądzę, że "Córka Ewy" będzie doskonała na początek, by nadrobić zaległości.

Inne dzieła klasyczne znajdziecie tutaj:

klasyka literatury


2 komentarze:

  1. Uwielbiam Twoje recenzje, wszystko ma swoje miejsce - w dodatku czyta się rewelacyjnie :)
    Przyznam szczerze że o Balzacu to ja kompletnie zapomniałam robiąc swoją listę klasyków do przeczytania, a przecież to takie znane nazwisko!
    Z chęcią dorzucę tę książkę do koszyka - uwielbiam wydania od Wydawnictwa Mg do tego stopnia że czasami mam wrażenie że ja je po prostu zbieram zamiast czytać. Wszystko nadrobię! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję - dla takich komentarzy warto blogować :)
      Z Wydawnictwem MG mam podobnie, co książka to ja rozpływam się w zachwytach nad formą wydania :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń