22 stycznia

22 stycznia

205. "Hrabina Cosel" Józef Ignacy Kraszewski

Nie chciała być jedną z wielu królewskich kochanek. Była ambitna, inteligentna i przekonana o własnej wartości - wybitny, oszałamiający klejnot swoich czasów, który swym blaskiem na lata przyciągał uwagę i uczucie jednego z najsilniejszych (dosłownie) władców Europy, by ostatecznie zakończyć swój żywot w mrokach cierpienia i zapomnienia.



józef ignacy kraszewski


"Hrabina Cosel"
Józef Ignacy Kraszewski


2018
352 strony
Wydawnictwo MG

Nie wiedziała, co jej groziło i czy jej co zagrażało, trwożyła się wszakże. O powrocie króla i dworu po kilkuletniej niebytności wiedziano wszędzie. Z nimi razem powracały do Drezna intrygi, podstępy, wyścigi o łaski i znaczenie, w których się różnymi środkami posługiwano. Działy się tam rzeczy na pozór lekkie i wesołe, a w istocie tragiczne...

Fabuła

Pogłoski o niezwykłej urodzie żony von Hoyma, wysoko postawionego urzędnika finansów, dochodzą do uszu króla Augusta II Mocnego, który łasy na kobiece wdzięki, nakazuje swemu ministrowi, by niezwłocznie nakazał przybyć swej małżonce na drezdeński dwór. Anna Konstancja zachwyca wszystkich swoim oszałamiającym wyglądem, zwłaszcza niestałego w uczuciach władcę. Żona von Hoyma zgadza się być królewską faworytą, ale jej cena jest wysoka - August musi przysiąc, że po śmierci dotychczasowej małżonki to właśnie ona zostanie królową.

Król powieści historycznych

Józef Ignacy Kraszewski to XIX wieczny pisarz znany nam przede wszystkim z licznych powieści historycznych, jednak jego imponujący dorobek artystyczny to ponad 220 powieści, relacje z podróży, liczne opowiadania, wspomnienia oraz poważne tomiszcza prac naukowych z zakresu historii. Autor, ze względu na tematykę swoich najsłynniejszych publikacji, często zestawiany z Henrykiem Sienkiewiczem, a nawet pozostający nieco w jego cieniu, co uważam za mocno krzywdzące, ponieważ twórca Trylogii i "Krzyżaków" skupiony był bardziej na "pokrzepianiu serc", a Kraszewski, wykształcony historyk i znawca, zdecydowanie wkładał w swoje powieści większą dawkę obiektywizmu.

Nie dość, że miał doskonałą wiedzę historyczną, to także, a może nawet przede wszystkim, tę wiedzę potrafił w piękny sposób przełożyć na język powieści, czego dowodem są takie arcydzieła jak właśnie "Hrabina Cosel".

Kobieta z ambicjami

Pamiętam, że chodziłam jeszcze do podstawówki, kiedy obejrzałam znakomitą ekranizację Jerzego Antczaka, z przepiękną Jadwigą Barańską w roli tytułowej. Już następnego dnia pędziłam do biblioteki, by wypożyczyć książkę Kraszewskiego. Tym razem przeczytałam ją ponownie, dzięki wspaniałemu, najnowszemu wydaniu od Wydawnictwa MG i  trochę czuję się tak, jak wtedy, gdy czytałam ją lata temu.

Hrabina Cosel, główna bohaterka, wyjątkowa kobieta, wokół której skupia się cała fabuła powieści, to na pewno nietuzinkowa postać, którą trudno jednoznacznie osądzać. Sposób w jaki przedstawił ją Kraszewski zdecydowanie pokazuje uczucie, jakie żywiła owa kobieta do Augusta II Mocnego, ale nie można odmówić jej sprytu i ogromnych ambicji - może właśnie dzięki tej mieszance zdołała utrzymać się na królewskim dworze przez dziesięć lat. Była oficjalną  metresą polskiego króla  i elektora Saksonii, żyła w niewyobrażalnym zbytku i luksusach, długo zdołała się utrzymać na powierzchni dworskich knowań  i niestałych, kapryśnych uczuć wielkiego monarchy.

Oczywiście, tym, co ją charakteryzuje i co sprawiło, że królewskie serce zabiło szybciej, to zdecydowanie uroda - przez współczesnych opisywana była jako kobieta o niezwykłym wyglądzie. W połączeniu z nieskrępowanym charakterem dało jej to wiele lat szczęścia i życia w luksusach. Jednak i ona, tak, jak inne przed nią i po niej, wkrótce przestała wzruszać czułe do tej pory serce, a jej silne wpływy na królewskim dworze przyprawiły jej grono śmiertelnych przeciwników, chcących ambitną i arogancką Cosel zastąpić potulnym dziewczątkiem.

Słowo jest czymś więcej niż serce, bo serca ja nie jestem panią, a słowu memu jam królową.

Gra o tron

Dwór królewski, jaki przedstawił Kraszewski w "Hrabinie Cosel" to arena knowań, spisków, niepewnych sojuszy, a przede wszystkim walka o wpływy. To tutaj rozgrywają się największe bitwy i drobne potyczki między poddanymi króla - w końcu ten, który cieszy się największym poważaniem u monarchy, ma także największe możliwości oddziaływania na decyzje kapryśnego, wybuchowego władcy.

Działo się na tym dworze naprawdę wiele. Dzisiaj może nas szokować taki niepotrzebny zbytek i szaleństwo niczym nie skrępowanej władzy, a i wtedy wywoływało pewnie niemałe oburzenie. Liczne bale, biesiady, suto okraszone litrami najprzedniejszych trunków, trwające do białego rana, albo i dłużej uczty, skrzące się drogimi kamieniami pałace, niewyobrażalne rozrywki. Zdecydowanie na dalszy plan odchodzą losy narodu i dobro ludzi pochodzących z innych warstw społecznych niż ta najbardziej uprzywilejowana - w końcu jednak to nie przez to zdobywa się rozgłos i nabiera znaczenia na innych dworach. Nie tym zdobywa sobie szacunek i uznanie innych monarchów.

Kraszewski w barwny sposób odmalowuje te kolorowe, emocjonujące wydarzenia, które pod pozorem rozrywek i przyjemności kryją sieci intryg i przeróżne spiski. Hrabina Cosel potrafi grać w tę niebezpieczną grę, za broń mając swoją urodę, niebywały urok, a przede wszystkim spryt. Dla kobiety w jej czasach było to aż nadto, by nie dać się zdusić i stłamsić silniejszym, by nie stać się kolejną, bezwolną marionetką. Może dlatego właśnie jej upadek był tak znaczny, a królewskie odtrącenie tak bolesne i tragiczne?

Kunszt literacki

"Hrabina Cosel" Józefa Ignacego Kraszewskiego to na pewno mocno dopracowany, nieco archaiczny, a przy tym niezwykle uniwersalny utwór z silną, kobiecą postacią, którą na szczęście dzięki temu utworowi ratuje się od zapomnienia i niebytu w odmętach historii. Powieść ta, napisana językiem niezwykle barwnym, zawierająca aluzje, nie używająca dosłownych, jednoznacznych opisów i ocen, to znakomita odmiana od współczesnych książek, nawet tych, które pochodzą z tego samego gatunku literackiego. Brzmienie słów, które dawno już wyszły z użycia w mowie potocznej, które dzisiaj mogą wzbudzać drwinę i narażać się na śmieszność, w tej książce zachwycają i uwodzą swoim czarem lepiej niż niektóre dzieła, powstałe w naszych czasach, silące się na pseudo-historyczny styl wypowiedzi.

Czy warto sięgnąć po to klasyczne dzieło? Zdecydowanie tak! Zwłaszcza, jeśli lubicie gatunek powieści historycznych lub interesujecie się historią. W takim przypadku Kraszewskiego znać wypada. Chociażby za sprawą tego dzieła - opowieści o kobiecie niezwykłej, temperamentnej i barwnej, która nie chciała być jedną z wielu, ale jasno świecić niczym słońce na firmamencie człowieka, którego kochała. O kobiecie, która nie bała się sięgnąć po coś, czego innym, podobnym do niej, stanowczo odmawiano. 

Inne dzieła klasyczne znajdziecie tutaj:

klasyka literatury


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz