12 stycznia

12 stycznia

202. {Przedpremierowo} "Grzesznica" Petra Hammesfahr - recenzja

Wstrząsająca, mroczna i piekielnie wciągająca. W taki oto sposób, najkrócej, jak to tylko możliwe, mogłabym opisać książkę Petry Hammesfahr, na podstawie której powstał serial, gdzie główną rolę gra Jessica Biel. Już niedługo, bo 31 stycznia, na półki księgarń trafi drugie wydanie tej powieści.




recenzja

"Grzesznica"
Petra Hammesfahr

tłumaczenie: Barbara Tarnas
2018
430 stron
Wydawnictwo Otwarte

Podobno utopił się tu kiedyś jakiś mężczyzna, jego ciała nigdy nie znaleziono. Nie wiedziała, czy to prawda. Jeśli tak, to mężczyzna nadal musiał leżeć na dnie. Mogłaby z nim zamieszkać wśród ryb i wodorostów. W tym wodnym świecie z pewnością było pięknie, nie istniały melodie ani czarne sny. Tylko lekki szmer, tylko uderzenia własnego serca, tylko szum krwi w uszach.

Fabuła

Nikt nie spodziewał się, że Cora Bender, przykładna żona, matka małego chłopca, idealna pracownica, jest w stanie zabić człowieka. Robi to na oczach swojej rodziny oraz innych ludzi zebranych pewnego upalnego dnia na plaży. Po prostu bez żadnego powodu rzuca się na nieznajomego mężczyznę, zadając mu kolejne, śmiertelnie wymierzone ciosy małym, podręcznym nożykiem, którym chwilę wcześniej obierała jabłko dla swojego syna.

Między prawdą a kłamstwem

Petra Hammesfahr, ciesząca się dużą popularnością niemiecka pisarka, znakomicie w swoich książkach potrafi oddać wszystkie psychologiczne motywy, całą skomplikowaną otoczkę wątków i powiązań oraz nie znające światła słonecznego, szczelnie ukryte, zakamarki ludzkiej duszy. Prawdopodobnie dlatego też jej powieść "Grzesznica" stała się inspiracją do nakręcenia serialu, który od niedawna jest emitowany. Takie historie mają swoich odbiorców, a książka jest, trzeba to przyznać, znakomita.

W przypadku powieści kryminalnej mamy do czynienia ze zbrodnią, śledztwem i żmudnym rozwiązywaniem zagadki, tutaj jednak ewidentnie szala przechyla się w stronę powieści psychologicznej - zamiast wspomnianych wcześniej cech mamy głęboki obraz tego, co dzieje się w głowie głównej bohaterki, albo nawet tego, co ona tak desperacko pragnie ukryć. Dojście do prawdy jest dla niej zbyt bolesne, jest wstrząsające i na tyle traumatyczne, że każda próba przypomnienia sobie wydarzeń sprzed lat przybliża ją nieubłaganie w odmęty szaleństwa. Morderstwo jest na samym początku historii, znamy sprawcę, dla nikogo nie ma wątpliwości, że to Cora zabiła niewinnego mężczyznę, ale główne pytanie jakie stawia autorka i jakie gorączkowo czytelnik próbuje zgłębić to DLACZEGO?

Zdecydowanie strona psychologiczna jest mocną zaletą tej książki i każdy, kto lubi tego rodzaju powieści będzie nią zachwycony. Proces poznawania prawdy przykuwa uwagę czytelnika mocno i trwale, trudno się oderwać, ponieważ co chwilę rzucane są jakieś strzępki informacji, nie jesteśmy w stanie zorientować się czy bohaterka zmyśla czy nieumyślnie, nie panując nad sobą, ujawnia swoje wspomnienia. Cora oszukuje, manipuluje i stara się wywieźć policję w pole, ale gdzieś pomiędzy tym kryje się prawda. Zakończenie jest przez to bardziej szokujące i poruszające.

Policjant i morderczyni

Na dążeniu do odkrycia motywu zbrodni polega rola detektywa Rudolfa Groviana, który początkowo traktuje sprawę Cory jak każdą, w której wszystko jest już wiadome - ofiara i sprawca - jednak szybko zmienia swą postawę i poprzez doszukiwanie się odpowiedzi na nurtujące go pytania, powoli dociera do prawdy. Główna bohaterka nie ułatwia mu zadania, dla niej samej niektóre wydarzenia ukryte są za grubą zasłoną i nie chce do nich wracać, a każda próba wiedzie ją na sam skraj wytrzymałości.

Szczególne jest to, że zarówno Grovianowi jak i czytelnikowi zaciera się granica między sprawcą a ofiarą. Kto jest naprawdę winny, a komu należy się współczucie? Sprawa jest niełatwa, zagmatwana i wstrząsająca, ponieważ w przeszłości Cory kryją się demony, kryje się strach i odrzucenie dziecka, wychowanego przez matkę - fanatyczkę religijną i słabego ojca, kryje się ogromne poczucie winy i odpowiedzialności za młodszą, przykutą do łóżka siostrę. Całe jej dotychczasowe życie, jej wybory i droga do autodestrukcji są tego konsekwencją.

Relacja między nią a Grovianem  jest bardzo wnikliwie zobrazowana, jest też niejednoznaczna. Opowieść opiera się między innymi na ciekawej, nietypowej współzależności tych dwojga. Przy dobrze skrojonych postaciach udaje się to autorce świetnie i stanowi mocną zaletę tej powieści. To powiązanie jest rzadko spotykane, ponieważ przy takich okolicznościach wygląda to przeważnie trochę inaczej - mamy do czynienia z morderczynią i policjantem prowadzącym dochodzenie, tymczasem w relacji między Corą a Grovianem dochodzi do zacieśnienia pewnej łączności, w której z jej strony widoczna jest podejrzliwość, a z jego - współczucie. To on i jego dociekliwość torują sobie drogę przez podniesiony przez nią mur, za którym schowała przeszłość, zbyt mroczną i dramatyczną, by była w stanie się z nią sama zmierzyć.

-Niech go pan zawoła z powrotem! - krzyknęła- Nikt teraz nie może wyjść! Niech mnie pan nie zostawia samej! Proszę! Nie wytrzymam tego. Niech mi pan pomoże! Na miłośc boską, niech mi pan pomoże. Niech mnie pan stąd wyciągnie. Nie mogę być w piwnicy. Nic już nie widzę. Niech pan zapali światło. Niech mi pan pomoże!

Jeśli nie boicie się zajrzeć prosto do wnętrza osoby, która przeżyła dramat, gdzie ujrzycie schowane w lepkich ciemnościach jej najgłębsze sekrety, jeśli zechcecie wejść wraz z główną bohaterką prosto w mrok, gdzie czają się jej najgorsze wspomnienia, to zdecydowanie jest książka dla Was. Gwarantuję Wam, że długo jeszcze po jej przeczytaniu nie będziecie w stanie zapomnieć o "Grzesznicy" Petry Hammesfahr, podobnie jak ja.To zdecydowanie lektura dla fanów powieści psychologicznych z wątkiem kryminalnym, a zwłaszcza dla tych, którzy cenią sobie dobrze napisane, niepokojące historie.


Jeśli lubicie tego typu powieści to mogą się Wam spodobać jeszcze:

"Margo" Tarryn Fisher


"Ocalałe"  Riley Sager


3 komentarze:

  1. Nie słyszałam o tym serialu :O A zawsze chętnie sięgam po książki które zainspirowały twórców do przełożenia słowa pisanego na obraz - zwłaszcza w odcinkach. Zdecydowanie chcę dowiedzieć się dlaczego kobieta po prostu podeszła do faceta i go zaźgała, to musi być niezła historia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam, a historia jest naprawdę trzymająca w napięciu :)

      Usuń
  2. Wydaje się być ciekawa lekturą, więc na pewno jak będę miała okazję to przeczytam. ;)

    OdpowiedzUsuń