16 grudnia

16 grudnia

193. Blogerzy książkowi o wymarzonej książce pod choinką | Blogmas 2017

love, coffee & books

Ostatni, przedświąteczny tydzień postanowiłam poświęcić nie tyle na pieczenie pierników, szorowanie podłóg i wymianę firanek, co na blogowe posty związane z Bożym Narodzeniem. Blogmas będzie się ukazywał codziennie od dzisiaj do piątku o godzinie 9.00 i mam nadzieję, że moje propozycje tematów Wam się spodobają. Pierwszy raz organizuję coś takiego i chciałabym, aby wyszło jak najlepiej :)

Na pierwszy ogień coś (przynajmniej dla mnie) naprawdę wyjątkowego - swój głos, a właściwie klawiaturę oddaję blogerom, których bardzo cenię, lubię do nich zaglądać, liczę się z ich opiniami na temat przeróżnych książek, a przede wszystkim są to niesamowicie sympatyczni ludzie, którzy po prostu kochają czytać. Prawdopodobnie już ich znacie, a teraz macie szansę poznać  wymarzone książki, jakie chcieliby w tym roku znaleźć pod choinką.


Ania - Slow Reading

Na mojej liście wymarzonych książek znajduje się m.in. metafizyczna powieść "Being Inc." Alistaira Waynewrighta. Autor snuje w niej wizję świata przyszłości, w którym każdy może dowolnie zaprojektować własne życie - płacąc za spełnienie swoich pragnień odpowiednim korporacjom. Pewnego dnia w siedzibie największej z nich zjawia się ekscentryczna klientka, która chce prowadzić życie autentyczne, wolne od wszelkich aranżacji. Okazuje się jednak, że manipulacje ludzkimi losami są już posunięte do tego stopnia, że wszelka spontaniczność przestała być możliwa.

Szansa na to, że kiedykolwiek znajdę powieść Waynewrighta pod choinką jest żadna, ponieważ… ta książka nie istnieje. To fikcyjna pozycja, opisana w Doskonałej próżni Stanisława Lema, która cała jest zbiorem recenzji takich widmowych książek.

Dlatego dla Mikołaja mam inne zadanie, też dość trudne. W 2010 roku Znak wydał "Kobietę z wydm" Kōbō Abe w udanej serii 50/50. Kobieta z wydm to już klasyka japońskiej literatury. Oniryczna, niejednoznaczna, kafkowska opowieść o mężczyźnie, który zostaje uwięziony w domu pośród wydm przez tajemniczą kobietę. W niewielkiej przestrzeni dwoje odizolowanych od świata ludzi zaczyna tworzyć własny mikrokosmos. Fascynujące jest obserwowanie, jak zmienia się jego dynamika, a podział na prześladowcę i ofiarę zaczyna się rozmywać. Do tego wszechobecny, osypujący się piasek, który staje się jeszcze jednym zagrożeniem. Piękne wydanie Znaku niestety nie doczekało się wznowienia i jest trudno dostępne, dlatego w internecie pojawia się w zbójeckich cenach. A ja bardzo chętnie widziałabym je w domowej biblioteczce.

Marta Kwasek - booklove.pl

Nie tak łatwo napisać o wymarzonej książce pod choinką. Książki czytam codziennie, śledzę nowości, kupuję i wypożyczam z biblioteki. Trudno mnie zaskoczyć w tym temacie. Niemniej jednak mało wiem o życiu kobiet, które cenię i podziwiam. Co jakiś czas przypominam sobie, że miałam przeczytać to czy owo i jak nie mam książki pod ręką, to moja inspirująca myśl gubi się w pędzie codziennych obowiązków. Dlatego idealnym dla mnie prezentem byłaby kolekcja książek autorstwa Virginii Woolf, ale też jej biografie, które już dawno miałam nadrobić. Bardzo chciałabym też zgłębić życie Marii Skłodowskiej-Curie. Historie odważnych, piekielnie zdolnych i inteligentnych kobiet to właśnie to, co chciałam znaleźć pod choinką i czytać przez całe Święta.

Adrianna Zieleń - Erato czyta

Przyznam szczerze, że co roku pisząc list do Świętego Mikołaja zawsze podaję kilka tytułów książek, które bardzo chciałabym otrzymać w prezencie, jednak są to głównie pozycje dopiero co wydane i po prostu jestem ich, zwyczajnie na świecie, ciekawa.
Gdy Linda zaprosiła mnie do udziału we wpisie stwierdziłam, że nie mogę podać kolejnego tytułu z listy nowości, lecz muszę się spokojnie zastanowić i pomyśleć na widok jakiej książki pod choinką zaczęłabym podskakiwać do sufitu i obcałowywać całą rodzinę zebraną przy stole. 
W końcu mnie olśniło. „Wydział zabójstw. Ulice śmierci” Davida Simona. 
Książka ta znajduje się na mojej liście „OBOWIĄZKOWO kupić i przeczytać” już od długiego czasu – w końcu jako osoba, którą interesuje wszystko co związane z policją, kryminologią, kryminalistyką, mordercami, przestępstwami itp. itd. (mogłabym wymieniać tak cały dzień), musiałam zwrócić od razu uwagę na ten tytuł.
Niestety cały problem polega na tym, że książka nie jest już nigdzie dostępna, a jeśli nawet można czasami trafić na prywatnych sprzedawców, którzy chcą się jej pozbyć ze swojej biblioteczki to ceny są naprawdę wysokie. 
Chociaż patrząc na fakt, iż książka ta jest ponad 800 stronicowym reportażem napisanym przez pierwszego dziennikarza, który uzyskał dostęp do wydziału zabójstw, w tym wypadku w Baltimore, to cena nie powinna tu grać roli. 
Nie często przecież mamy okazję zajrzeć za kulisy prowadzonych spraw – zazwyczaj bardzo brutalnych przestępstw, obserwować każdy krok detektywów i wreszcie dowiedzieć się jak naprawdę wygląda taka praca. Kolejną zachęcającym do sięgnięcia po tę lekturę faktem jest to, że na jej podstawie powstał serial, a sam autor jest jego twórcą.
Chociaż nie miałam tej książki nawet w ręku to wiem, że byłaby to fascynująca lektura.
Całe szczęście Święta są idealnym okresem, by marzyć i powiem Wam, że w tym roku podam w liście do Mikołaja tylko jeden tytuł – Wy już wiecie jaki.  

Sylwia Kwiatkowska - Unserious

Czy zdarzyło Wam się pokochać jakąś fikcyjną krainę? Mnie zdarza się to niestety zbyt często i wówczas od razu pragnę zgromadzić w swoich prywatnych zbiorach każdą książkę, której akcja rozgrywa się w danej krainie. No i właśnie taka sytuacja dotyczy Camonii. Niezwykłej krainy zamieszkałej przez fantastyczne byty takie jak przeraźnice, wolpertingi, liściołaki czy w końcu „zwykłe” smoki. Zachłysnęłam się nią, gdy w me ręce trafiła książka pod tytułem „Miasto śniących książek” niemieckiego pisarza i rysownika Waltera Moersa. Gdy tylko odłożyłam książkę na półkę, od razu rozpoczęłam poszukiwanie innych dzieł autora osadzonych w tym świecie. Jakaż była moja rozpacz, gdy pierwsza część cyklu „13 ½ życia kapitana Niebieskiego Misia” okazała się nieosiągalna, a jej cena na rynku wtórnym… I właśnie ta książka jest tą wymarzoną, którą chciałabym zobaczyć pod choinką.

Paula Sieczko - Rude recenzuje

Nie jestem typem osoby, która specjalizuje się w cukierkowych i wywołujących uśmiech na twarzy historiach, więc mój wybór pada na książkę, którą po prostu chcę przeczytać, a święta stają się idealną okazją do wyłudzenia jej od Świętego Mikołaja. Od premiery z października bardzo mocno chodzi mi po głowie książka „Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI”  Johna Douglasa i Marka Olshakera. To zbiór opowieści z życia Johna Douglasa, jednego z najwybitniejszych profilerów FBI, w których autor przedstawia najbardziej skomplikowane śledztwa ze swojej kariery i gdzie opisuje przebieg zdarzeń poszczególnych dochodzeń, miejsca zbrodni, a także sam proces wchodzenia i próby zrozumienia psychopatów i seryjnych morderców. Takie historie są tym, co lubię najbardziej, szczególnie jeżeli powstały na podstawie prawdziwych wydarzeń. Dreszczyk emocji gwarantowany, a tego nigdy nie potrafię sobie odmówić.

Anita - Jelenka

Są książki, które znalezione pod choinką będą mnie cieszyć bardziej niż wszelkiej maści wymyślne prezenty. I nie będę w tym oryginalna. Klasyka literatury zawsze mnie ucieszy, a ostatnimi czasy na rynku pojawiło się całe mnóstwo przepięknych wydań, więc przepyszna uczta dla oka i ducha gwarantowana. Jeszcze jakby tak całość została okraszona piękną i spersonalizowaną dedykacją to byłabym w siódmym niebie. Chętnie przygarnę w każdych ilościach Dostojewskiego czy Jane Austen. Nie pogardzę książkami sióstr Bronte czy zbiorem dzieł mistrza Szekspira. Mogłabym tak wymieniać to przyszłego miesiąca, ale nie o to chodzi. Dobry klasyk podarowany z czystej empatii i dobrych pobudek jest bezcenny.

Paulina Kaleta - Reading my love

Megan Hess to australijska ilustratorka, która  zasłynęła kobiecymi grafikami oddającymi nowojorski styl życia i wielkomiejski szyk. Jednak jej najbardziej znany projekt to ilustracje do kultowej powieści Candace Bushnell „Seks w Wielkim Mieście”.

Takie publikacje jak "Paris" czy "New York" niesamowicie mi się podobają. Interesuję się modą, więc już od dawna marzę, aby stanęły na mojej półce. Póki co możemy zakupić jedynie po angielsku, ale niestety cena nie zachęca do zakupu. Dlatego też każdego dnia marzę, że być może ktoś mi je podaruje. A czas Świąt idealnie do tego się nadaje ;) 

Łukasz Marciniak - Hrosskar

Moją wymarzoną książką pod choinkę jest Olimp Dana Simmonsa. Jest to drugi tom dylogii opowiadającej o wojnie trojańskiej, która rozgrywa się na terraformowanym Marsie. Oprócz Greków i Trojan, w walkach biorą udział również bogowie, dysponującymi zaawansowaną technologią, dzięki której mogą wpływać na losy wojny. W pierwszym tomie - Ilionie, Dan Simmons w sposób niezwykle ciekawy i pasjonujący połączył wszystkim znaną wojnę trojańską z klimatami science-fiction. Co więcej, stworzył tak niesamowitą historię, napisaną z ogromnym rozmachem, że wgniata ona w fotel i nie chce się przestać jej czytać. A na Olimp wyczekuję od dawna, ponieważ nie mogę się doczekać dalszych losów bohaterów, jak i całej historii. Niestety premiera tej książki była od dawna przekładana – przeszło rok, aż w końcu się pojawiła w księgarni wydawnictwa przed kilkoma dniami, a w pozostałych będzie dostępna w styczniu. Już się nie mogę doczekać kuriera z Olimpem!


blogmas

Muszę przyznać, że wszystkie wymienione książki bardzo mnie zaintrygowały - życzę Wam, Kochani, aby  Wasze tegoroczne życzenia się spełniły!



9 komentarzy:

  1. Bardzo fajny post. ;) Mnie również zainteresowały te książki i chętnie przyjrzę się im bliżej. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post się podoba :) To świetny sposób na poznanie nowych tytułów :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Jeszcze raz dzięki za zaproszenie. :)
    Miło znaleźć się w tak zacnym gronie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję :) Prawdziwie doborowe towarzystwo :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Świetnie wyszedł ten wpis, miałaś super pomysł na niego :) Podoba mi się, że książki podane przez Twoich gości są tak różnorodne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post się podoba :) To prawda, książki są zupełnie różne, przez to jest tak ciekawie :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Mam nadzieję że każdy doczeka się wymarzonej książki ;) Bliski jest mi problem dotyczący książki "Kobieta z wydm Kōbō Abe" bo też na nią poluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc nie jesteś odosobniona :) Mam nadzieję, że w końcu uda się ją zdobyć :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Cudowny post! Fajne, że blogerzy noe wybrali tylko tych najgłośniejszych nowości.
    Mnie także marzy się zaopatrzenie biblioteczki w jakieś klasyki.

    OdpowiedzUsuń