20 grudnia

20 grudnia

197."Noelka" Małgorzata Musierowicz | Blogmas 2017

blogmas 2017

A może by tak przenieść się na chwilę do Poznania, do secesyjnej kamienicy pod adresem Roosevelta 5, do rodziny Borejków? Popijać sobie pyszną, aromatyczną herbatkę z nieco potłuczonego fajansowego kubeczka i błogo chłonąć zapach mnóstwa starych książek, domowego piernika i barszczu?

„Noelka”
Małgorzata Musierowicz


Wydawnictwo Akapit Press
1996
186 stron


„Ojciec Borejko miał już taką naturę, że zawsze musiał wszystko skomplikować. Toteż skomplikował sobie i to zadanie. Schodząc z drabiny bez trzymania, z olbrzymim zwojem zakurzonej siatki nylonowej w ramionach, czuł, że ogarnia go przeczucie jakiejś katastrofy, i to katastrofy dużego kalibru. W chwilę później, gdy znajdował się już o stopień niżej, przeczucie zmieniło się w gwałtowny lęk, a w umyśle jego błysnęło jak flesz trafne rozpoznanie sytuacji.
- Spadam!!! - sformułował na głos to rozpoznanie ojciec Borejko i w rzeczy samej - spadł.”

noelka


Boże Narodzenie A.D. 1991

Elka Stryba wychowana przez ojca, dziadka i wujka, przez całe swoje siedemnastoletnie życie była rozpieszczana i traktowana z uznaniem i uwielbieniem godnym księżniczki. Wszystko jednak zmienia się podczas jednego dnia, a konkretnie podczas deszczowej wigilii Bożego Narodzenia.

Seria Małgorzaty Musierowicz, Jeżycjada, od wielu lat ma liczne grono wiernych i oddanych miłośników opowieści o rodzinie Borejków, ich przyjaciołach i znajomych. Od lat niezmiennie bawi, wzrusza i intryguje – jak dalej potoczą się losy głównych bohaterów – to pytanie nurtuje czytelników za każdym razem, kiedy pojawia się informacja o planowanym wydaniu kolejnej części. Dla mnie także jest to cykl, do którego co jakiś czas powracam z wielką radością i niezmiennym sentymentem, zwłaszcza do tych starszych powieści, które poznałam już lata temu. Z takimi uczuciami powróciłam do książki „Noelka”, która jest chronologicznie jedenastym tomem Jeżycjady, opowiada o dalszych losach rodziny Borejków, ale także wprowadza zupełnie nowe postacie, w tym także Elkę Strybę.

Co słychać u Borejków?

O tym, że warto czytać książki pani Musierowicz, pisałam już w poście TUTAJ, a dlaczego przed świętami sięgnąć po „Noelkę”? Zacznijmy od tego, że akcja powieści toczy się w ciągu jednego dnia, podczas wigilii Bożego Narodzenia – Elka Stryba poznaje przez przypadek Tomka, który namawia ją do pracy w przebraniu aniołka - razem z nim w roli Gwiazdora, dziewczyna ma odwiedzić kilka domów, by tam obdarować prezentami dzieci. Pomysł na fabułę jest naprawdę trafiony – możemy zajrzeć do wielu domów podczas tego wyjątkowego wieczoru, dla tych, którzy czytali wcześniejsze części, jest to prawdziwa gratka, ponieważ na chwilkę można powrócić do wcześniej poznanych osób, zobaczyć jak im się wiedzie, jak dalej potoczyło się ich życie. Ponadto obserwujemy rodziny, przeżywające Gwiazdkę i celebrujących te bezcenne momenty z najbliższymi – są to momenty zabawne, ciekawe i poruszające, doskonale pozwalają wczuć się w świąteczny klimat.

A co w tym czasie dzieje się u Borejków, czyli rodziny, wokół której zbudowana jest Jeżycjada? Dzieje się naprawdę sporo! Przy Roosevelta 5 trwają przygotowania nie tylko do wigilijnej wieczerzy, ale także do mającego się odbyć następnego dnia ślubu Idy. Wszystko zdaje się wisieć na włosku, gdy niespodziewanie okazuje się, że przez niedopatrzenie przyszła panna młoda nie ma w czym do tego ślubu pójść. A poza tym, jak to zwykle u Borejków bywa, jest wesoło, rodzinnie, a przede wszystkim wzruszająco.

Sądzę, że fanom serii nie trzeba polecać „Noelki”, ale dla tych, którzy jeszcze jej nie poznali to świąteczny czas jest najlepszą porą, by nadrobić zaległości.

noelka


3 komentarze:

  1. Ta książka ciągle jeszcze przede mną, ale muszę ją w końcu nadrobić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O raju... aż mi się łezka w oku zakręciła, bo bardzo kocham Musierowicz :) wychowałam się na Jeżycjadzie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj dawno temu ją czytałam - to był klimat ;)

    OdpowiedzUsuń