137. Klub Książkowy Ignasia i Jeremiego - "Kuchnia pełna cudów" Maria Terlikowska


„Kuchnia pełna cudów”
Maria Terlikowska

Wydawnictwo Axis Mundi
2017
112 stron

„W kuchni każdy cud się uda,
gdy się umie robić cuda.
A kto umie?
Kto się stara.
A nie umie kto?
Niezdara.
Trochę chęci, trochę trudu,
odrobina cierpliwości - 
i jest kuchnia pełna cudów,
niespodzianek i radości.”

W latach 70. ubiegłego wieku, w peerelowskiej, siermiężnej Polsce, gdzie półki sklepowe świeciły pustkami, a zakupienie wielu artykułów spożywczych, dzisiaj tak łatwo dostępnych, było wtedy prawdziwym wyzwaniem, pewna książeczka z prostymi, dziecięcymi przepisami cieszyła się ogromną popularnością. Była prawdziwym fenomenem jak na tamte mroczne czasy, a w tym roku wydawnictwo Axis Mundi postanowiło wydać ją po raz piąty, na podstawie z 1977 roku. Mowa oczywiście o „Kuchni pełnej cudów” Marii Terlikowskiej, czyli kultowej dla wielu dzisiejszych rodziców, a ówczesnych, żyjących w realiach PRL, dzieci.

Czy jednak w czasach, gdy wszystko mamy tak łatwo dostępne – począwszy od produktów aż po najwymyślniejsze przepisy, gdy programy dotyczące gotowania (nawet takie, gdzie gotują dzieci) są ogromnie popularne, a w internecie znaleźć można mnóstwo przeróżnych stron o przyrządzaniu potraw – taka książka może się spodobać?

Moim zdaniem jak najbardziej.

Dla tych, którzy pamiętają te czasy, kiedy to pomarańcze i banany jadło się od święta, a o niektórych produktach spożywczych można było pomarzyć, na pewno sięgną po „Kuchnię pełną cudów” Marii Terlikowskiej z rozrzewnieniem. W końcu to dzięki tej książeczce stawiali w kuchni swoje pierwsze kroki, to znaczy: pichcili pierwsze, proste potrawy, dzięki niej czuli się jak mistrzowie patelni, tworząc swoje kulinarne arcydzieła, by móc dzielić się nimi z rodziną.

Rodzina Kowalskich to mama, tata, Justyna (uczennica III klasy), Tomek (uczeń II klasy) oraz pełnoprawny członek familii – kot Barnaba. To w ich kuchni dzieją się te małe, codzienne, zwyczajne-niezwyczajne cuda, pomysły na proste dania, które mogą urozmaicić przyjęcia, wspólne posiłki czy zainspirują do stworzenia niezapomnianych, serdecznych prezentów dla najbliższych. Do zeszytu wpisywane są przepisy na takie pyszności jak muchomory z jajek i pomidorów, przezroczysty deser z galaretki, krasnoludki z rzodkiewek czy apetyczne stateczki ułożone finezyjnie na liściach sałaty. Prostota wykonania w połączeniu z ciekawym efektem końcowym może sprawić, że nawet zatwardziały niejadek chwyci za łyżkę lub widelec i z lubością zakosztuje w tych smakach.

Przepisy są w „Kuchni pełnej cudów” podawane przy okazji, „przemycane” są w historii rodziny Kowalskich, ich zwyczajnym życiu, poznajemy codzienność tej wesołej familii, ich radości i wyjątkowe zdarzenia, przepełnione ciepłem, serdecznością i wzajemną miłością. Dziecko z zaciekawieniem poznaje ten świat – bezpieczny, serdeczny, bliski, przy okazji dowiaduje się jak wyglądało kiedyś życie, jak żyli ludzie kilkadziesiąt lat temu, gdy świat wyglądał nieco inaczej niż ten znany nam współcześnie.

Niewątpliwą zaletą książki jest również oprawa wizualna. Nie można już sobie wyobrazić dzieła Marii Terlikowskiej bez fantastycznych, niepowtarzalnych ilustracji Ewy Salamon. Sądzę, że jest to duet idealny, doskonale dopasowany, gdzie zarówno treść jak i obraz łączą się w spójną, nierozerwalna całość. Wystarczy spojrzeć na te piękne charakterystyczne rysunki, pozostające w stylistyce retro, ciepłe, miłe, przyjemne dla oka, by z ciekawością zajrzeć do środka  i sięgać po książeczkę tak często jak przyjdzie nam ochota na skromne, ale skomponowane z uczuciem dania dla całej rodziny.

Gorąco polecam „Kuchnię pełną cudów” - zarówno dzieciom jak i rodzicom  - czerpcie z niej inspiracje do wspólnych posiłków i budowania wzajemnych relacji.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękujemy portalowi Sztukater.pl

1 komentarz:

  1. Pamiętam podobną książkę z takimi ilustracjami - często ją oglądałam jak byłam mała :) Ciekawe gdzie się teraz podziewa.
    Ta mnie zaintrygowała :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 love, coffee & books , Blogger