127. "Słodkie życie" Olga Klara Maniak

Olga Klara Maniak
140 strony


"Najchętniej rzuciłabym to wszystko, wyrobiła duplikat paszportu i szybko wróciła do kraju. Wiedziałam jednak, że w Polsce czekałaby mnie nerwówka związana z szukaniem pracy, układaniem sobie samotnego życia i płaceniem za niezorganizowane wesele. Wolałam więc przeczekać tę burzę i schować się we Włoszech przez choćby jeszcze kilka tygodni."



La dolce vita – włoski styl życia, polegający na czerpaniu z niego pełnymi garściami, na odnajdywaniu szczęścia w każdym jego aspekcie. Taką właśnie filozofię poznaje główna bohaterka „Słodkiego życia” Olgi Klary Maniak, Magdalena.

Książka jest powieścią dosyć nietypową – nie ma formy fizycznej, nie została wydana. Poznać jej treść można kupując do niej dostęp na stronie internetowej www.slodkie-zycie.pl, gdzie to od nas zależy czy przeczytamy ją od razu, czy przyjemność czytania będziemy sobie dozować w odcinkach. Szalenie mnie zaintrygował taki pomysł, więc przezwyciężyłam swoją niechęć do niepapierowych form i wciągnęłam się w fabułę.

Magdalena ma już zaplanowaną przyszłość, dosłownie dni dzielą ją od wyjścia za mąż i przeprowadzenia się do Tunezji. Pożegnała się już ze swoją pracą, czeka tylko na przyjazd ukochanego, który miał przygotować dla nich mieszkanie i wrócić na ślub. Niestety małżeństwo nie dochodzi do skutku, a Magdalena w akcie desperacji, próbując ratować swój związek, wyrusza w samotną podróż do swego niedoszłego męża. Na lotnisku we Włoszech, podczas przesiadki, ginie jej portfel, a wraz z nim wszystkie dokumenty i dziewczyna zostaje sama, bez możliwości powrotu czy dalszej podróży.

Bywa tak, że czasami to, co dobre w naszym życiu rozpoczyna się od katastrofy czy zwykłego pecha. Okazuje się po czasie, że to co nas spotkało - porzucenie, strata bądź nieoczekiwana zmiana planów, stawiają nas w sytuacji, w której musimy się otrząsnąć, ponownie zdefiniować siebie i obrać inny cel. Ostatecznie w ten sposób i niespodziewanie dla samych siebie, odnajdujemy szczęście tam, gdzie go wcale nie szukaliśmy. Sądzę, że podobnie jest w przypadku głównej bohaterki, która pokazuje, że dużo zależy od nas samych, a przyjemność, jaką możemy czerpać z życia nie zależy od innych ludzi, tylko od tego jak my je sobie ułożymy. Przez to powieść Olgi Klary Maniak może być inspirująca i motywująca, każdy może znaleźć w niej coś z nas samych, z naszych doświadczeń, a historia Magdaleny pokazuje, że warto przejść przez te nieszczęśliwe etapy w swoim życiu, by zapracować na swoje własne szczęście.

Powieść ma zaledwie 140 stron, napisana jest prostym językiem bez długich, rozwlekłych opisów czy niepotrzebnych dialogów, które niewiele wnosiłyby do samej fabuły. Autorce udało się jednak w tej niewielkiej treści zawrzeć sporą dawkę włoskiego słońca i sposobu bycia. Nic w tym dziwnego – jest romanistą, która spędziła w opisywanej przez siebie Perugi część życia, nawet niektóre epizody ze swojego pobytu przedstawiła  w książce. Mamy tu więc sporą dawkę informacji o włoskiej kuchni, codzienności i mentalności. Dla kogoś, kto interesuje się tym krajem jest to nie lada gratka i zdecydowany walor tej książki.

„Słodkie życie” to dobra pozycja na lato – lekka, niezobowiązująca lektura, która dostarczy nam sporą dawkę rozrywki na jeden wieczór. Dodatkowo przeniesie nas do kraju, gdzie żyje się tym, co przynosi los i czerpie przyjemności ze zwykłych, prostych rzeczy. Powieść spodoba się również czytelnikom, którzy lubią obyczajowe historie, przeplatane kulinarnymi epizodami z niebanalnym zakończeniem.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję autorce - Oldze Klarze Maniak

1 komentarz:

  1. Ta pozycja jeszcze przede mną :) Ale Twoja recenzja z pewnością zachęca do lektury :) Pozdrawiam!

    goszaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 love, coffee and books , Blogger