125. "Kroniki Klary Schulz. Sprawa pechowca" Nadia Szagdaj

Nadia Szagdaj
„Kroniki Klary Schulz.
Sprawa pechowca”

Wydawnictwo Bukowy Las
328 strony

Sięgając po „Sprawę pechowca”, pierwszą książkę z serii Nadii Szagdaj o Klarze Schulz, wiedziałam już czego się spodziewać, znałam niektóre wątki i głównych bohaterów. Tym bardziej cieszę się, że to, co tak bardzo spodobało mi się w ostatniej części z cyklu odnalazłam i w tej powieści.

Rok 1910. W operze w Breslau, podczas trwającego spektaklu, dochodzi na scenie do śmiertelnego wypadku – po jakimś czasie okazuje się, że nieszczęśliwy zbieg okoliczności to zaplanowane z premedytacją morderstwo. Wkrótce następują kolejne niewyjaśnione zabójstwa, z którymi pruska policja nie jest w stanie sobie poradzić. Klara Schulz podejmuje więc swoje pierwsze tak poważne śledztwo, ale czy jest gotowa na to, co ją spotka?

Trzonem powieści jak i całego cyklu jest oczywiście Klara Schulz, kobieta, która po traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa, kiedy to była świadkiem brutalnego zabójstwa własnej matki, stara się o pracę w policji. Pomaga jej w tym ojciec, szkoląc ją i wspierając, jednak mimo niezwykłej determinacji, hartowi ducha i zdolnościom, naszej bohaterce nie udaje się rozpocząć kariery jako stróż prawa. Powód jest oczywisty. Jako kobieta nie ma szans dostać się na stanowisko dotąd piastowane wyłącznie przez mężczyzn. Jej zacięcie do podejmowania ryzyka i logiczne, dedukcyjne myślenie długo nie dają jej żyć w spokoju. Nawet, gdy jest już małżonką szanowanego lekarza i matką kilkuletniego synka. Z początku podejmuje się drobnych spraw, błahych i nie wymagających. Tajemnicze morderstwa, których nikt nie potrafi wyjaśnić to jej pierwsze, poważne dochodzenie, dopiero teraz okaże się, czego się nauczyła, do czego jest zdolna i na ile może zaufać własnej intuicji.

Klara jest postacią niebanalną, wzbudza kontrowersje przez swoje nietypowe zamiłowania i niełatwy charakter, nie zachowuje się jak klasyczna dama z tamtej epoki, ma swoje zdanie, własne przekonania i łamie konwenanse. To właśnie sprawia, że pomimo wad, które niewątpliwie posiada, da się ją lubić i dopingować ją w działaniach, które podejmuje. Poznajemy ją zarówno jako panią detektyw, jak i kobietę, jej skomplikowane życie prywatne wzbudza takie same emocje co prowadzone śledztwo. Nie jest idealna, jako żona i matka, popełnia błędy również w kwestiach zawodowych i może przez to jest czytelnikom tak bliska i ma „ludzką twarz”.

Sam wątek kryminalny jest całkiem zgrabnie opisany, poznajemy wydarzenia z perspektywy głównej bohaterki, także innych, pobocznych postaci, również złoczyńców, przez co cała historia jest spójna, ale też łatwo przewidzieć, kto jest sprawcą dokonywanych morderstw. Pomimo to autorka zafundowała czytelnikom niespodziankę na zakończenie, która ma dać pewien niedosyt i rozbudzić ciekawość. Moją na pewno pobudziła i chętnie dowiem się z kolejnej książki, co może wydarzyć się dalej.

Mocną stroną powieści są starannie oddane realia epoki, a przede wszystkim otoczenie czyli Breslau, z niezwykłą pieczołowitością autorka prowadzi przez uliczki miasta, opisuje budynki, wszystko to ma swoje odzwierciedlenie w tym, jak kiedyś wyglądał dawny Wrocław, jak wyglądało życie, które się w nim toczyło, zarówno od strony bardziej uprzywilejowanych warstw społecznych jak i tych uboższych. To zdecydowanie ułatwia lawirowanie po nieznanym świecie, który należy już do przeszłości, a dodane do tekstu ilustracje, stare, czarno-białe zdjęcia pozwalają cofnąć się w czasie.

Porównując „Kroniki Klary Schulz” oraz „Nowe śledztwa Klary Schulz” można łatwo zauważyć, jaką drogę przebyła autorka wraz ze swoimi bohaterami – od początku serii zdecydowanie ulepszyła swój warsztat pisarski i ma świadomość, w którym momencie rozwinąć wątek bardziej, a w którym mniej, co nie sprawia, że pierwsza część wypada blado. Wręcz przeciwnie, sądzę, że to świetny początek przygody z młodą, „nieopierzoną” jeszcze panią detektyw, która za wszelką cenę pragnie odkryć prawdę, nie zważając na przeszkody. Jeśli więc lubicie kryminały z nutą retro to zdecydowanie warto poznać serię Nadii Szagdaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 love, coffee & books , Blogger