120. "Nowe śledztwa Klary Schulz.Tajemnica Nathaniela" Nadia Szagdaj

Nadia Szagdaj
„Nowe śledztwa Klary Schulz.
Tajemnica Nathaniela”

Wydawnictwo Bukowy Las
299 stron





Nadia Szagdaj czyli nowa twarz na firmamencie rodzimego kryminału kontynuuje swój cykl powieści z panią detektyw Klarą Schulz w najnowszej książce „Nowe śledztwa Klary Schulz. Tajemnica Nathaniela”. Akcja toczy się jeszcze przed wybuchem I wojny  światowej, w niemieckim Breslau.

Jest to moje pierwsze zetknięcie z prozą tej autorki i muszę przyznać, że jestem pozytywnie  zaskoczona, ponieważ powieść idealnie trafiła w moje aktualne zamiłowanie do nurtu kryminału retro, szkoda tylko, że nie zdążyłam przeczytać wcześniejszych części – miałabym wtedy szerokie spojrzenie na niektóre sprawy, ale zaległości niedługo zacznę nadrabiać, ponieważ to, co przedstawiła pisarka w „Nowym śledztwie” zachęciło mnie, by kontynuować cykl i poznać losy bohaterki.

Jak już wspomniałam jest to retro kryminał, akcja osadzona jest na początku 1913 roku we Wrocławiu, czyli ówczesnym Breslau. Ostatnio tego typu powieści stają się coraz bardziej popularne, twórcy chętnie sięgają po takie, nieco zakurzone opowieści z tajemniczym tłem historycznym. Nie każdemu udaje się to tak dobrze, jak Nadii Szagdaj. W tym przypadku widać, że autorka dobrze zna i kocha miasto, w którym umieściła swoich bohaterów, przekłada się to na jakość książki, ale także na odbiór powieści- opisy ulic, budynków są na tyle dokładne, że łatwiej odnajdujemy się w świecie Klary Schulz.

Kolejną rzeczą, jaka również udała się autorce to na pewno stworzona przez nią kobieta-detektyw, niepokorna, mająca własne zdanie i silny charakter Klara, którą poznajemy w niezbyt szczęśliwym momencie jej życia. Pomimo tego, że pani Schulz ma dwójkę wspaniałych dzieci i oddanego męża, musi mierzyć się z przeszłością, która ją prześladuje i gnębi. Po ostatnim śledztwie, podczas którego, będąc w ciąży ledwo uszła z życiem, nasza bohaterka popada w coraz większą depresję, uzależniając się od środków przeciwbólowych, które tłumią jej zmysły i cały temperament. Trudno jest jej się wyrwać z tego odrętwienia, więc nawet, gdy stary znajomy zwraca się do niej o pomoc nie jest w stanie udzielić mu żadnych rad, zobojętniała na pracę, którą do tej pory wykonywała z właściwą sobie charyzmą. Na początku więc miałam z panią detektyw pewien problem, była bezwolna i bierna, całkowicie poddana temu, co ześle jej los, jednak z biegiem czasu wszystko się zaczęło zmieniać i Klara powróciła do swego życia. Pamiętajmy też, ze w tamtych czasach kobieta współpracująca z policją musiała być kimś wzbudzającym kontrowersje, czymś „wbrew naturze”, wtedy jeszcze życie matek, żon czy sióstr ograniczało się często do czterech ścian rodzinnego domu.Główna bohaterka musi zetknąć się z wrogością mężczyzn i brakiem zrozumienia ze strony kobiet.

Nadia Szagdaj stworzyła ciekawą intrygę – może nie doskonałą i zawiłą, ale na pewno taką, która potrafi wciągnąć czytelnika w rozwój wydarzeń. Od samego początku tajemnicze samobójstwa prostytutek są podejrzane, można mieć co do nich poważne wątpliwości. Rusza śledztwo, które ma na celu zdemaskować zabójce. Czytelnik, wraz z panią detektyw podąża za tropami po zaśnieżonych uliczkach Breslau, stawia hipotezy i mnoży przypuszczenia. Niestety dosyć łatwo wytypować kto odpowiada za te zbrodnie, przez co powieść traci na zaskakujących i dramatycznych zwrotach akcji. Jednak oprócz motywu zbrodni mamy jeszcze ciekawe życie Klary Schulz, która nie ma nieskazitelnego charakteru, ma swoje słabości, przez co staje się bardziej rzeczywista i ludzka.

Akcję możemy śledzić z różnych perspektyw, co ciekawie wzbogaca fabułę i pozwala zagłębić się zarówno w prowadzoną sprawę policji jak i pokrętny umysł zbrodniarza. Możemy poznać to, co nim kieruje, jego motywy i emocje, co jest na swój sposób przerażające i fascynujące.

Jeśli więc szukacie w kryminałach czegoś więcej niż zbrodni i występku, jeśli lubicie, podobnie jak ja, zgrabnie zarysowane tło historyczne, różnorodne postacie i silną, charyzmatyczną bohaterkę, która musi stawić czoła wielu przeciwnościom losu to zapewniam, że „Nowe śledztwa Klary Schulz” na pewno Was nie zawiodą. Zakończenie książki pozostawiło mnie z zawieszeniu, jestem ogromnie ciekawa, co dalej stanie się z panią detektyw, tymczasem szybko nadrobię zaległości i przeczytam poprzednie części - wiem, że warto.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję portalowi Sztukater

3 komentarze:

  1. Kobieta - detektyw, super :-)
    Koniecznie muszę przeczytać :-)

    Pozdrawiam cieplutko, Ania.
    (ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kobieta - detektyw, super :-)
    Koniecznie muszę przeczytać :-)

    Pozdrawiam cieplutko, Ania.
    (ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 love, coffee and books , Blogger