116. 10 czytelniczych faktów o mnie

W związku z tym, że blog obchodzi swoje pierwsze urodzinki postanowiłam, dla odmiany od recenzji, umieścić post okołoksiążkowy, ale bardziej "prywatny" -  zapraszam Was więc na 10 czytelniczych faktów o mnie.


1. Nie pamiętam, kiedy nauczyłam się czytać. Na pewno przed rozpoczęciem edukacji, nikt też w domu specjalnie nie nauczył mnie rozpoznawania literek i łączenia ich w słowa i zdania. Po prostu przeszłam przez ten etap dość swobodnie i naturalnie.

2. Nie czytałam "Dzieci z Bullerbyn". Wielu innych lektur zresztą też, traktowałam je dosyć wybiórczo, spośród nich wszystkich sięgałam po te, które najbardziej mnie interesowały, najczęściej jednak czytałam je znacznie wcześniej niż były przerabiane w szkole. Tak było np. w przypadku "Lalki" czy "Mistrza i Małgorzaty".

3. Uwielbiam klasykę i poezję. Nie straszne mi takie perełki jak trylogia Sienkiewicza, "Nad Niemnem" czy dramaty Shakespeare'a. Z poezji natomiast upodobałam sobie epokę romantymu (zwłaszcza Norwid), dekadenckie utwory Baudelaire'e czy oryginalne wiersze Emily Dickinson.

4. Love, coffee & books. Nazwa bloga powstała bardzo szybko - z młodzieńczego buntu Sex, drugs & rock&roll pozostało mi (na stare lata ;)) - miłość do moich dzieci, uzależnienie od kawy i niezmienna pasja czytania książek.

5.Ignacy i Jeremi. Wybór imion dla moich synów to nie tylko wynik zamiłowania do nietuzinkowych mian, ale również literackie upodobania i fakt, że kojarzą mi się niezwykle pozytywnie - Ignacy Borejko z serii Małgorzaty Musierowicz, czy Józef Ignacy Kraszewski i Jeremi Przybora.

6.Uwielbiam zapach nowych książek i ich dotyk. Tradycyjne uzależnienie każdego książkoholika, chociaż kupuję zarówno nowe książki jak używane, to za każdym razem, kiedy przychodzi paczka z taką "świeżynką" muszę ją najpierw powąchać i pogłaskać. Wiele razy. Może dlatego nie mogę przekonać się do nowoczesnych czytników, ebooków i powieści w formacie pdf.

7. "Wichrowe Wzgórza" i "Dracula". Dwie moje największe "obsesje" - książkę Emily Bronte mogłabym czytać raz za razem i wiem, że nie znudziłaby mi się wcale, natomiast film F.  F. Coppolli z Garrym Oldmanem mogę oglądać bez końca.

8.Biblioteka. Jako dziecko marzyłam o pracy jako bibliotekarka, niestety, marzenie się nie spełniło, ale ogromnie lubię chodzić do biblioteki i wypożyczać książki, często wybory, których tam dokonuję są dla mnie samej zadziwiające, przez to ciekawe.

9. Pisałam opowiadania i wiersze. Ale to było bardzo dawno temu i na szczęście nie zostało z tej radosnej i jakże nieporadnej twórczości prawie nic.

10. Ulubione gatunki literackie. Zdecydowanie najbardziej lubię fantasy, również rodzimą, kryminały, zwłaszcza klasyczne, realizm magiczny i powieści historyczne.Kiedyś zaczytywałam się również horrorami, zwłaszcza ceniłam Kinga i Mastertona, ale teraz już po nie nie sięgam, prawdopodobnie z wiekiem stałam się bardziej wrażliwa i mało odporna na okropności i perwersje.Uważam też, że jeśli książka jest dobra, wciągająca i ma ciekawych bohaterów to tak naprawdę gatunek nie ma znaczenia.

3 komentarze:

  1. Mamy 6 punktów wspólnych ;) Też uwielbiam klasykę i poezję (K. Baczyńskiego ostatnio magluje bezustannie), w tym powieści sióstr Bronte i Jane Austen. Shakespeare'a uwielbiam, szczególnie dramaty :)
    Pozdrawiam serdecznie, miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pod kilkoma punktami mogłabym się podpisać. Też nauczyłam się czytać naturalnie, według rodziców krótko po 4 urodzinach. ;) Też chciałam być bibliotekarką, ale alergia na kurz przekreśliła tę ścieżkę kariery. Preferuję papier zamiast czytników...Lubię klasykę, ale współczesnym kryminałem nie pogardzę. Dzieci z bullerbyn czytałam i kocham, ale ja to czytałam wszystko co wpadło mi ręce, często szybciej niż było np. w rozpisie lektur szkolnych.
    Dobrze wiedzieć, że na świecie jest dużo takich książkoholików jak ja ;)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również tak miałam :D Raz mama gotowała obiad, a ja siedziałam w pokoju i "czytałam" lokomotwę. Aż w końcu się udało :D
    Ja poezji nigdy nie czytałąm i jakoś mnie do tgeo nie ciągnęło :P Ale teraz wyszedł ten cudny tomik poezji "mleko i miód" więc przydało by się zaopatrzyć :D
    Ja zdecydowanie najbardziej lubię fantastykę <3
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 love, coffee & books , Blogger