94. Podsumowanie grudnia


Mija kolejny miesiąc, a nawet więcej, mija rok 2016, więc przydałoby się podsumowanie podwójne - grudnia i całego roku.Na moją subiektywną listę najlepszych powieści zapraszam Was już teraz - niedługo dowiecie się, jakie książki uważam za najciekawsze z dotychczasowo przeczytanych, ale ciekawa jestem też Waszych typów.

Grudzień był miesiącem naprawdę dobrych książek, a przynajmniej zdecydowane większość z nich to  prawdziwe perełki, które ogromnie mi się spodobały. Myślę, że największe wrażenie wywarła na mnie "Margo" Tarryn Fisher, która swoją premierę będzie miała 11 stycznia, rewelacyjna powieść. Cudownie czytało mi się "Szóstkę wron" Leigh Bardugo, pochłonęła mnie absolutnie i  oderwała od rzeczywistości, spodobała mi się również "Księga wieszczb" Eryki Swyler, magiczna historia z niezwykłym klimatem. 

Grudzień był czasem obfitującym w naprawdę dobre historie, z jedną z nich wchodzę w nowy rok - "Dom nad jeziorem" Kate Morton, prawdopodobnie okaże się moją pierwszą książką w 2017 roku.

Przypominam jeszcze o moim czytelniczym wyzwaniu - jeśli chcecie wraz ze mną wyruszyć w podróż po słowach i rozdziałach to będzie mi ogromnie miło. 
Wylosowałam już hasło przewodnie na miesiąc styczeń i jest to:

7.Książka z okładką, która Cię urzekła.

Tutaj mój wybór padł na "Wodnikowe Wzgórze" Richarda Adamsa, który, niestety, niedawno zmarł, natomiast jego powieść należy do klasyków literatury, więc tym chętniej ją przeczytam - wydane przez Wydawnictwo Literackie, przepiękna okładka, która zachwyciła mnie absolutnie, ale ze mnie jest trochę taka okładkowa sroka ;) 


Przeczytane w grudniu:

"Margo" Tarryn Fisher - RECENZJA
"Tajemny ogień" C.J.Daugherty Carina Rozenfeld - RECENZJA
"Tajemne miasto" C.J.Daugherty Carina Rozenfeld - przedpremierowa recenzja wkrótce
"Szóstka wron" - recenzja wkrótce
"Podwieczność" Brody Ashton - RECENZJA
"Księga wieszczb" Erika Swyler - RECENZJA
"Mnich" Matthew Gregory Lewis - RECENZJA

A co Wy przeczytaliście w grudniu? Co polecacie?

2 komentarze:

  1. Oooo tak strasznie zazdroszczę ci możliwości przeczytania "Tajemnego miasta" przedpremierowo. Wprawdzie "Tajemny ogień" nie wywarł na mnie piorunującego wrażenia, jednak spodobał mi się na tyle, bym nie mogła doczekać się tomu kolejnego. Poza tym mam ochotę na "Szóstkę wron" i "Podwieczność". Jeśli o mnie chodzi, nie wiem jeszcze ile książek przeczytałam w tym miesiącu, ale spodziewam się wyniku bardzo podobnego do twojego ;)

    Pozdrawiam cieplutko ^^
    Książki bez tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawi mnie "Margo" i będę musiała koniecznie poznać tę historię. To będzie moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, bo "Never never" nie czytałam i mam nadzieję, że na mnie książka wywoła równie wielkie wrażenie. W ogóle, to styczeń jest chyba miesiącem wielu obiecujących zapowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 love, coffee and books , Blogger