91. "Podwieczność" Brodi Ashton


"Podwieczność"
Brodi Ashton
 tłumaczenie:Agnieszka Brodzik
383 stron
Wydawnictwo Papierowy Księżyc

2016 r.










Fabuła

Nikki Beckett nie ma łatwego życia, po tragicznej śmierci matki próbuje zaznać odrobiny szczęścia przy boku ukochanego chłopaka, na skutek nieporozumienia traci i w nim oparcie. Pragnąc uciec od bólu i problemów, podejmuje bardzo złą decyzję, decyduje się odejść do Podwieczności, mitycznych podziemi, gdzie jej energią karmi się Cole. Po pewnym czasie dziewczynie udaje się wrócić na ziemię, ale ma tylko pół roku na to by uporządkować swoje sprawy – po upływie tego czasu Podwiecznosć upomni się o nią…

Recenzja

Nie miałam wygórowanych oczekiwań jeśli chodzi o książkę Brodi Ashton „Podwieczność”, która jest pierwszym tomem trylogii pod tym samym tytułem. Tego typu powieści mają dostarczyć wrażeń i emocji nastolatkom, dla mnie to ciekawa i lekka lektura, do której nie przywiązuję większej uwagi – ma spełniać rolę łatwej rozrywki, niezobowiązującej przyjemności czytania rzeczy, w które nie muszę się wgłębiać z większą uwagą.

Do poznania fabuły skusiło mnie nawiązanie do mitologii, w szczególności do mitu o Persefonie - jest to jedna z tych przypowieści, które na pewno pobudzają wyobraźnie – piękna dziewczyna zostaje uprowadzona przez boga Hadesa do podziemi by żyć między zmarłymi, co pół roku jednak powraca na ziemię. Z tego podania zaczerpnęła Brodi Ashton, przerabiając i unowocześniając historię, przez co staje się ona bardziej pociągająca i ciekawa. Poza tym przez całą powieść przeplatają się nawiązania do mitologii greckiej, więc jeśli lubicie takie motywy w literaturze to prawdopodobnie znajdziecie tutaj coś dla siebie.

Podoba mi się również wykorzystany przez autorkę wątek karmienia się istot podziemi ludzką energią i uczuciami, jest to na tyle oryginalna koncepcja, która nadawała całości fascynujący wydźwięk – człowiek na początku pozbywał się negatywnych emocji, więc było to na tyle kuszące, zwłaszcza dla głównej bohaterki, że chętnie zawierzyła swoje istnienie tajemniczemu Cole’owi, byle tylko pozbyć się balastu niechcianych uczuć i przygnębienia. Kto z nas by nie chciał?

Wizja podziemi, czy też mitycznej Podwieczności jest całkiem zgrabnie i oryginalnie opisana, można znaleźć tutaj niezwykłe istoty, tajemnicze byty, przerażające i dotąd niespotykane, cały czas wiele jednak pozostaje do odkrycia i czytelnik może spodziewać się naprawdę dużo po kolejnych częściach cyklu. Wyobraźnia autorki nie zna granic, dzięki czemu poznawanie stworzonego przez nią świata może się tak łatwo nie znudzić.

Minusem książki jest na pewno warsztat pisarski Brodi Ashton, powieść napisana jest prostym językiem i może mamy dzięki temu możliwość gładkiego przebrnięcia przez fabułę, ale z drugiej strony nie zachwyca i nie wzbudza głębszych emocji czy przemyśleń. Akcja toczy się wartko, jednak brakuje kunsztu, całość przez to sprawia wrażenie topornie i powierzchownie opowiedzianej historii. Niestety w treści wyłapać można literówki, co również sprawia, że „Podwieczność” czytałam z lekką irytacją, nikt chyba nie lubi takich „niespodzianek” w tekście.


Nie zmienia to faktu, że pochłonęłam tę książkę bardzo szybko i niektóre wątki wydały mi się obiecujące. Dzieło Brodi Ashton może bez przeszkód spodobać się miłośnikom książek dla młodzieży z motywem paranormalnym czy fantastycznym – dostarczy odpowiedniej dawki lekkiej rozrywki  w długie zimowe wieczory.

Ocena: 2/5

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki "Podwieczność" Brodi Ashton dziękuję redakcji Sztukater.pl


1 komentarz:

Copyright © 2014 love, coffee and books , Blogger