90. "Księga wieszczb" Erika Swyler

"Księga wieszczb"
Erika Swyler
tłumaczenie: Magdalena Nowak
408 stron
Wydawnictwo Czarna Owca
2016 r.






Fabuła

Simon pracuje w bibliotece, stara się uratować dom rodzinny przed całkowitą ruiną - budynek powoli osuwa się do wody, naprawy wymagają ogromnych nakładów pieniężnych, a Simon z dnia na dzień traci pracę. Niespodziewanie otrzymuję przesyłkę, którą jest stara, zniszczona księga, należąca niegdyś do właściciela wędrownego cyrku.Okazuje się, że przeszłość i fatum, zdają się zaważyć na losach naszego bohatera i jego najbliższych.

Recenzja

Szczerze mówiąc nie spodziewałam się takich emocji i niezwykłej, czarodziejskiej wręcz historii po tej niepozornej książce.Okazało się jednak, że debiutancka powieść Eriki Swyler, "Księga wieszczb", to jedna z lepszych książek, jakie było mi dane przeczytać w tym roku.Wyjątkowa, momentami magiczna i poruszająca, na pewno na długo nie pozwoli o sobie zapomnieć.

Bardzo interesują mnie sagi rodzinne, lubię je czytać, ale ta powieść jest inna od tych, które do tej pory poznałam. Bo jest to przede wszystkim opowieść o rodzinie, o jej przeszłości, sięga wstecz do czasów przed wojną secesyjną, podczas gdy narratorem drugiego toru wydarzeń jest Simon, mężczyzna żyjący współcześnie, który poprzez rozwikłanie zagmatwanych losów swoich przodków, stara się uratować życie swojej siostrze.Brzmi ciekawie? Jeśli jeszcze dodamy do tego tajemniczy cyrkowy świat, syreny i klątwę wiszącą nad nimi to wierzcie mi, historia staje się niewiarygodnie fascynująca.

"Księga wieszczb" jest opowieścią o mocnych, nierozerwalnych więzach rodzinnych, które spajają wszystkich jej członków, pomimo tego, że ta rodzina może już być bardzo okrojona, pomimo dramatycznych przejść i niezaleczonych ran.Relacje między Simonem i jego młodszą siostrą, Enolą, nie należą do najłatwiejszych, po tragicznej śmierci ich matki, kiedy ojciec kompletnie się załamuje i staje się zobojętniały na otaczający go świat, są sobie najbliżsi.Simon opiekuje się Enolą, czuje się za nią odpowiedzialny, nawet wtedy, gdy ta w wieku kilkunastu lat ucieka do cyrku i wiedzie nowe, szalone życie. Zawsze jest gotowy jej pomóc, chociaż sam musi borykać się z wieloma problemami. Kiedy więc odkrywa, że wszystkie kobiety z tego rodu toną, dokładnie 24 lipca, kobiety, które wszyscy nazywają syrenami, ponieważ potrafią długo wytrzymać pod wodą bez powietrza, młody Watson zrobi wszystko, by uratować życie swojej siostrze.

Ogromnie ciekawy jest dla mnie motyw samej książki - dziennika, pisanego przez właściciela wędrownego cyrku.To dzięki niej poznajemy losy Dzikiego Chłopca-niemowy i pięknej dziewczyny, która występowała w trupie artystów jako syrena. Porozumiewają się ze sobą dzięki kartom tarota, a ich przeszłość okrutnie pozbawia ich szansy na szczęśliwe i spokojne życie. Dzieje tej dwójki stanowią trzon powieści - to punkt wyjścia dla całych pokoleń kobiet z tego rodu, które naznaczone były smutkiem i niezwykłym darem.Książka łączy to, co należy do przeszłości z tym, co dzieje się w teraźniejszości, pobudza Simona do odkrycia tajemnicy, staje się jego obsesją.

Interesujący, niezwykły klimat to zdecydowanie duża zaleta powieści, Erika Swyler połączyła w niej zwyczajny świat z odrobiną magii i tajemnicy, czytelnik łatwo daje się porwać fabule, by po przeczytaniu ostatniej strony zatęsknić za urokiem nietuzinkowej, chociaż naznaczonej melancholią historii.

Ocena: 5/5

7 komentarzy:

  1. Też mam ją w planach na ten miesiąc:) po Twojej recenzji widzę, że się nie zawiodę:) już nie mogę się doczekać jak do niej przysiądę:D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, daj znać jak przeczytasz :)

      Usuń
  2. Czytamprzykawie14 grudnia 2016 15:30

    Brzmi super. Mogłam-gapa ze mnie-zamówić na arosie. No nic, nadrobię w przyszłym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ten egzemplarz wypożyczyłam, ale faktycznie, dobrze ja mieć na swojej półce ;)

      Usuń
  3. Oj... kusi mnie ta książka. Kusi bardzo... Od razu, gdy zobaczyłam ją w księgarni, wiedziałam, ze kiedyś ja przeczytam. Ale potem o niej zapomniałam, bo w ręce wpadły mi inne lektury. Dziękuję za przypomnienie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie zaintrygowałaś nią - muszę sobie ją dodać do mojego LC - do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 love, coffee & books , Blogger