78. "Siedem minut po północy" Patrick Ness

"Siedem minut po północy"
Patrick Ness
Na podstawie pomysłu Siobhan Dowd
tłumaczenie: Marcin Kiszela
216 stron
Wydawnictwo Papierowy Księżyc
2013 r.






Fabuła

Siedem minut po północy przychodzi do trzynastoletniego Conora potwór. Dziki, potężny i przedwieczny, nie jest on jednak tym, czego chłopiec najbardziej się obawia - istnieje coś znacznie bardziej przerażającego z czym przyjdzie mu się zmierzyć.

Recenzja

W tym przypadku pierwsze o czym muszę wspomnieć, pisząc o książce Patricka Nessa to piękne, urzekające wydanie - powieść jest ilustrowania czaro-białymi grafikami Jima Kaya, utalentowanego i znanego artysty, który do książki Nessa stworzył prawdziwe arcydzieło, przykuwające uwagę, niepokojące i mroczne. W tym cieniu i mroku kryje się wiele piękna i emocji, doskonałe uzupełnienie treści o idealną formę. Od pierwszego wejrzenia można tą powieść pokochać, a na pewno można zapałać ogromną chęcią jej posiadania, chociażby ze względu na wrażenia wzrokowo-estetyczne.

"Siedem minut po północy" pierwotnie powstała w głowie pisarki Siobhan Dowd, okrutna choroba nowotworowa zabrała ją jednak przedwcześnie, nie pozwalając przelać autorce historię na papier. Uczynił to Patrick Ness, sądzę, że z ogromnym szacunkiem dla pani Dowd, dla jej konceptu, przesiewając całość przez własną wrażliwość i swój sposób na ukazanie tej opowieści.

Już na początku poznajemy Conora i jego matkę, którzy żyją samotnie w starym domu. Matka chłopca boryka się z chorobą nowotworową, a raczej obydwoje muszą się z nią zmierzyć, podporządkować swoje życie pod kolejne terapie, które nie przynoszą spodziewanych rezultatów, a nadzieje na polepszenie stanu zdrowia są coraz bardziej złudne. Conora od pewnego czasu nawiedza koszmar, który zaczyna wpływać na jego życie, wisi nad nim i czeka tylko by go ponownie dopaść. Pewnej nocy zły sen zdaje się urzeczywistniać, kiedy dokładnie siedem minut po północy wielki, niebezpieczny stwór zagląda przez okno. Okazuje się nie być tym, którego chłopak się spodziewał, potwór jest straszny, ale nie jest bytem z koszmarów, żąda jednak czegoś przerażającego, domaga się usłyszeć historii, która jest prawdziwa. Ta prawda, to coś z czym główny bohater nie chce się zmierzyć, to coś, co może go przytłoczyć i pogrążyć na zawsze w ciemnościach.

"Siedem minut po północy" to zdecydowanie książka, która nie pozwoli o sobie zapomnieć jeszcze długo po jej ukończeniu, więc, Drogi Czytelniku, jeśli jesteś przygotowany na taką dawkę emocji, sięgnij po nią bezzwłocznie, książka na pewno wciągnie Cię bez reszty, starannie otuli Cię swym mrokiem i przyciśnie do serca.Przygotuj się jednak na poruszającą i mocną lekturę, która sięgnie wprost do Twego wnętrza, spojrzy Ci głęboko w oczy. Nie jest to bowiem zwykła książka. Nie jest to zwykła historia.To powieść o prawdzie, z którą czasami nie chcemy się pogodzić, która wydaje nam się zbyt okrutna i straszna, że nawet w porównaniu z przedwieczną, dziką istotą wydaje się bardziej groźna i niebezpieczna.To również historia o tym, jak trudno przychodzi nam żegnanie się z najbliższymi, jak nie pozwalamy im odejść, kurczowo i za wszelką cenę, trzymając ich przy sobie. I nie ma tutaj znaczenia czy jesteśmy na to gotowi, przecież nikt nas nie pyta o zdanie. Widać to bardzo mocno w postawie Conora, który pomimo dojrzałego charakteru i miłości do matki, nie chce stawić czoła prawdzie, jego zaprzeczanie i negowanie faktów są może dziecinne, ale bardzo ludzkie i naturalne.Nikt nie wymaga od nas takiej odwagi, spychającej gdzieś daleko emocje i obawy. Patrick Ness pokazał w trafny sposób właśnie te uczucia, gnieżdżące się i rosnące, które przytłaczały i dominowały nad chłopcem. To poruszający obraz towarzyszącego mu smutku, nadziei i przerażenia.

Ocena: 5/5



3 komentarze:

  1. Ta książka jest taka piękna *-* Miałam ją dawno przeczytać, ale jakoś nie umiałam się za nią zabrać, a potem zapomniałam. Tym razem zapamiętam :D Nie wiem, czy jeden gotowa na taką dawkę emocji, ale..:D
    Pozdrawiam cieplutko!
    www.biblioteczkapati.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie nie dowiedziałabym się o tej książce, gdyby nie zapowiedź filmu na jej podstawie. Temat nie jest prosty ale bardzo podoba mi się sam pomysł jego przedstawienia. Nie mówiąc już o samym pięknym wydaniu książki.
    pozdrawiam,
    http://blog-projektksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bajeczne wydanie. Tematyka poruszająca. Myślę, że książka trafi na moją listę, książek, które chcę przeczytać.

    Pozdrawiam
    Sylwka z unserious.pl

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 love, coffee & books , Blogger