68. Typ Klasyczny #11 "Perswazje" Jane Austen

"Perswazje"
Jane Austen
tłumaczenie: Anna Przedpełska-Trzeciakowska
254 stron
Wydawnictwo Świat Książki




Fabuła

Anna Elliot, pomimo uczucia, które połączyło ją i młodego mężczyznę, pod wpływem perswazji najbliższych zrywa zaręczyny z kapitanem marynarki, Wentworthem. Po latach ich drogi ponownie się krzyżują, tym razem sytuacja majątkowa obydwóch bardzo się zmieniła, czy zmieniło się także uczucie, które kiedyś odczuwali?

Recenzja

"Perswazje" Jane Austen nie są może tak znane i tak często czytane jak najpopularniejsze dzieła tej autorki takie jak "Duma i uprzedzenie" czy "Rozważna i romantyczna", ale na pewno fabułą i stylem nie odbiegają od swoich poprzedników.Jak dla mnie jest to znakomity przykład typowej, klasycznej prozy Austen, z całym wachlarzem wspaniałości, które, jak zwykle, roztacza przed czytelnikiem pisarka. Z drugiej strony "Perswazje" nieco wyróżniają się na tle pozostałych jej książek

Czego możemy być pewni  sięgając po tę znakomitą powieść obyczajową? Zdecydowanie jest to trafny, pełen doskonałych spostrzeżeń obraz angielskiej szlachty XIX w. Poznajemy tutaj głównie rodzinę Elliotów, której głowa rodu, sir Walter Elliot, tak zapatrzony w swe pochodzenie, status społeczny nie dostrzega, że jego majątek topnieje i wkrótce musi znacznie obniżyć swoje standardy życiowe, co jednak nie zmienia jego poglądów i uczucia wyższości wobec tych, których los obdarzył gorszymi przywilejami. Z pełną premedytacją niszczy również szczęście swej córki, kandydat do jej ręki nie sprostał jego wysokim wymaganiom, nie miało dla niego znaczenia, że tak naprawdę wartość człowieka nie jest określana przez jego status czy majętność.

Pomimo tego gorzkiego tematu powieść momentami jest przezabawna i jest to zdecydowanie czar Jane Austen, która doskonale łączy elementy obyczajowe, satyryczne i romantyczne.Osią powieści jest tutaj historia miłości Anny i kapitana Wentwortha. Jest to para dosyć nietypowa, poznajemy ich już po kilku latach od zerwania zaręczyn, nie są więc dla siebie obcy, między nimi wydarzyło się już coś co zapowiadało się na wielką miłość, jednak na  drodze do ich wspólnego szczęścia stanęły perswazje najbliższych Anny, którzy nie mogli pogodzić się z myślą, że połączy się ona węzłem małżeńskim z kimś tak mało w ich mniemaniu znaczącym. Kiedy więc po latach dochodzi do spotkania Anna jest pełna niepokoju, wiemy jednak, że miłość do przystojnego kapitana marynarki nie osłabła.On jednak wydaje się być zupełnie obojętny, nawet zdaje się, że  jego serce otwiera się na wdzięki innej.

W "Perswazjach" występuje cała galeria ciekawych, pełnowymiarowych postaci, w centrum znajduje się delikatna, taktowna, zawsze skłonna do pomocy, łagodna Anna, która, oceniając przez pryzmat jej czasów, jest już "starą panną", dawno bowiem minęła jej młodość i moment,w którym mogła wyjść za mąż. Przedtem nie była w stanie walczyć o swoje szczęście, nie potrafiła przeciwstawić się rodzinie, okazała się słaba i łatwo można było pokierować jej wolą, czy więc po tylu latach będzie mogła w końcu okazać trochę charakteru i stawić czoło przeciwnościom?

Jane Austen znakomicie stworzyła również główne postacie męskie.Nie można im niczego zarzucić , może poza nieosiągalną doskonałością.Tutaj również, tuż obok wspaniałego pana Darcy'ego możemy postawić kapitana Wentwortha, który jest absolutnym gentlemanem, szarmanckim, odważnym, inteligentnym, w dodatku otoczonym nimbem nieszczęśliwego, odrzuconego amanta, który być może nadal kocha tą, która go porzuciła. Nie można chyba oczekiwać więcej jeśli chodzi o obiekt głównego zainteresowania czytelniczek, mnie absolutnie urzekł i od razu zapałałam do niego ogromną sympatią.

"Perswazje" są pięknym, zgrabnie i z dowcipem napisanym dziełem przedstawiającym połączenie powieści obyczajowej i romansu.Niezapomniana dawka doskonałej literatury będącej kwintesencją angielskich wzorców postępowania XIX w. i poruszającą, niezwykle ciepłą historią miłosną, która pozwala wierzyć, że nawet w najmniej oczekiwanym momencie naszego życia spotka nas szczęście jeśli tylko będziemy na tyle odważni by wykonać ten pierwszy, najtrudniejszy krok.

Ocena: 5/5

Najlepsza ekranizacja: "Perswazje" 2007 r. reż. Adrian Shergold

Poprzednie posty z cyklu Typ Klasyczny znajdziecie TUTAJ

4 komentarze:

  1. Perswazje są ogromnie niedoceniane. Dla mnie są najlepszym dziełem Austen. Jest to zdecydowanie jedna z moich ulubionych książek i chociaż czytałam ją już kilkanaście razy, nadal jej fabuła mnie wciąga i zaskakuje. Wspaniała książka, polecam wszystkim.
    Pozdrawiam:)
    moonybookishcorner.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Z dziełami Jane Austen czekam i czekam jakoś za nic nie mogę się zabrać. Widzę tyle pozytywnych opinii a tu nadal nie ma ochoty na klasykę :(
    Fajna recenzja ^^
    Pozdrawiam i zapraszam
    Zaczytana

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobra recenzja, to dzięki "Perswazjom" trafiłam na tego bloga i jestem zachwycona:) A ta powieść ma szczególne miejsce w moim sercu. Jeśli chodzi o adaptacje, to znam tylko tę z 2007 roku, więc nie powinnam się wypowiadać:) Ale jeśli o mnie chodzi to kapitan Wentworth nie mógłby być inny :) Niezwykła powieść, zdecydowanie niedoceniania jeszcze na tyle, na ile na to zasługuje. I zgadzam się, Austen ukazuje nam tyle barwnych, ciekawych postaci w tej powieści, że zdecydowanie warto po nią sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję, zgadzam się, że "Perswazje" zasługują na większą uwagę czytelników, niestety, trochę pozostają w cieniu najbardziej znanych dzieł Jane Austen

      Usuń

Copyright © 2014 love, coffee & books , Blogger