41. "Przebudzenie" Anna Hope

"Przebudzenie"
Anna Hope
tłumaczenie: Maria Olejniczak- Skarsgard
331 stron
Wydawnictwo Świat Książki
2016 r.






Fabuła

Dwa lata po zakończeniu I wojny światowej do Wielkiej Brytanii powraca z kontynentu ciało nieznanego żołnierza.Dla wielu jest to okazja by symbolicznie pożegnać tych, którzy do kraju nie mogli już powrócić lub ich ciała nie zostały odnalezione.W tym czasie poznajemy trzy różne, pozornie nie związane ze sobą kobiety - Adę, która nie może pogodzić się ze śmiercią swojego syna, Evelyn, która na wojnie straciła narzeczonego  i Hettie, fordanserkę, której brat chociaż wrócił z wojny, nie jest już tym samym człowiekiem.

Recenzja

I wojna światowa to pierwszy tak duży konflikt zbrojny, porażający skalą zniszczenia, liczbą rannych i zabitych, pozostający w tych, którym udało się przeżyć głęboką skazę i straszne, nie dające o sobie zapomnieć obrazy.Dla wielu pisarzy jest tematem powieści, pretekstem do zgłębiania ludzkiej psychiki czy zachowań.
Anna Hope w "Przebudzeniu" ukazuje kobiece spojrzenie na te krwawe wydarzenia, a raczej na ich okrutne konsekwencje - za każdym mężczyzną, który nie przeżył, został kaleką czy wrócił do domu, ale nie potrafi zmierzyć się z wojennymi wspomnieniami stoi kobieta, matka, siostra, żona. Książka "Przebudzenie' to zapis tego, jak kobiety próbują radzić sobie ze stratą, tęsknotą i ogromnym smutkiem, stają się świadkami tego, jak najbliżsi im mężczyźni próbują na nowo znaleźć miejsce w tym zupełnie innym, powojennym świecie.Niektórzy z nich odbudowują to, co zostało brutalnie zniszczone - poczucie bezpieczeństwa, zaufanie do innych, inni jednak nie radzą sobie z tym tak łatwo, nie potrafią pozbyć się mrocznych wspomnień, uczucia strachu, zwątpienia czy bezsilności wobec śmierci.Są wśród nich tacy, którzy noszą w sobie tajemnice, starannie chowane sekrety, które mogą przynieść jeszcze więcej bólu lub zesłać odrobinę ukojenia, z takim właśnie człowiekiem stykają się główne bohaterki.Powieść odkrywa, co takiego może przynieść wiedza i czy na pewno dobrze jest zagłębiać się w przeszłości.
Anna Hope pisze o sprawach bardzo trudnych, niemniej ważnych, robi to bardzo delikatnie, w ten właśnie subtelny, kobiecy sposób, ale bardzo trafnie i bez zbędnych ozdobników, "Przebudzenie" czyta się całkiem przyjemnie, dla mnie książka okazała się intrygująca i wciągająca już od pierwszych stron. Tematyka wojenna pokazana z tej, może trochę nietypowej, bo kobiecej perspektywy, nie jest tutaj dosadna i straszna, bardziej skłania do zadumy, wywołuje smutek i litość nad tymi, których wojna nie oszczędziła, a naznaczyła kolejne lata istnień ludzkich.Idealnie oddaje również realia tamtych lat, klimat Wielkiej Brytanii lat 20. Łatwo można wczuć się w tą atmosferę, wpasować się w ramy czasu, jakie nakłada Anna Hope w "Przebudzeniu", odczuć mentalność i charakter tamtych dawno minionych dni.Myślę, że za to również należy się autorce uznanie.Dla mnie była to na pewno książka, która jeszcze na długo pozostanie w pamięci.

Ocena: 4/5




4 komentarze:

  1. Po pierwsze: świetne zdjęcia!
    Mimo, że na co dzień nie interesuję się taką tematyką książek, to ta mnie zaciekawiła:)
    Świetna recenzja, pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. trudna lektura ale bardzo ważna i potrzebna. Dobrze, że nie zapomniano, żeby opisać również o kobietach w tych trudnych czasach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się i szczerze polecam tę książkę

      Usuń

Copyright © 2014 love, coffee and books , Blogger