31."Grimm City.Wilk!" Jakub Ćwiek

"Grimm City.Wilk!"
Jakub Ćwiek
377 strony
Wydawnictwo SQN
2016 r.






Fabuła

Grimm City to ponure i osnute ciemnością miasto zbudowane na ciele olbrzyma, z którego wnętrza wydobywa czarną, smolistą krew, wzrasta wśród pyłów i wyziewów jego cielska. To miejsce, gdzie rządzą gangi, ich odwieczne porachunki na dobre wpisały się w klimat Grimm City, policja jest skorumpowana i nikomu nie chce się zmieniać panujących tutaj reguł.Więc kiedy dochodzi do brutalnych morderstw dokonywanych na taksówkarzach, nikt nie poświęca temu zbyt wiele uwagi, ale kiedy ginie oficer policji, Wolf, rozpoczyna się dochodzenie - czy zbrodnia została dokonana na tle religijnym i czy dziewczyna w czerwonym płaszczyku, ma coś wspólnego z tą zbrodnią?

Recenzja

Chciałabym Wam opowiedzieć o książce, którą mam przed sobą, "Grimm City.Wilk!" Jakuba Ćwieka, powieść już na pierwszy rzut oka niezwykła, wystarczy zobaczyć okładkę - pięknie wydana, w czerni i szarościach, z odrobiną bieli i minimalnymi dodatkami - żółta taksówka i czerwony płaszczyk, w środku mamy piękne ilustracje Piotra Sokołowskiego, przypominające klasyczne komiksy, idealnie nawiązujące do treści i klimatu.Na samym wstępie mamy już dobrą zapowiedź tego, co nas czeka podczas czytania.
Jakub Ćwiek zafundował nam znowu rewelacyjną dawkę prozy, tak swoistą i oryginalną, że ciężko ją sklasyfikować i przypisać do jednego gatunku.Mamy tutaj elementy baśniowe, rzecz oczywista - sam tytuł,"Grimm", w fabułę wplecione postacie, które łatwo można powiązać z bohaterami znanych z bajek opowiadań - pojawia się "Czerwony Kapturek" lub "Jaś i Małgosia". Takie swobodne aluzje dodają smaku całości, zwłaszcza, że religia wykreowanego przez autora świata opiera się na wierze w wielkiego Bajarza, dogmatami są święta narracja i wiekuista fabuła. Według mnie jest to bardzo udany i arcyciekawy koncept.
Nie zapominajmy jednak o wątku kryminalnym - prowadzone śledztwo ujawnia słabość Grimm City, jest to miasto rządzone przez gangi, ich wpływy sięgają w struktury policji, wrosły się mocno w samo miejsce, na porządku dziennym są strzelaniny, trupy ścielą się gęsto, ale nikt z tym nie walczy. Przypomina to lata 20. i 30. w Ameryce, czasy prohibicji i Ala Capone, książka jest wyraźnie inspirowana tą atmosferą dekadencji i bezprawia. Podczas czytania nasuwało mi się również porównanie do Gotham City z "Batmana" Tima Burtona - miasto ponure, zawieszone miedzy zupełnym mrokiem a szarością, w obłokach mgły, nierealne i przesiąknięte złem, czającym się w opuszczonych uliczkach.
Dostrzec można również elementy fantastyki - stworzony przez Ćwieka świat z własnymi prawami i religią, miasto, powstałe na ciele przedwiecznego olbrzyma to coś zupełnie odrealnionego i intrygującego. Autor czaruje i wciąga nas do tej rzeczywistości, w której nie jest tak trudno się odnaleźć, przecież znane są nam baśniowe wzorce, jest to świat, który towarzyszył nam od dzieciństwa, a mimo to ma zupełnie inną formę niż do tej pory. Myślę, że wychodzenie poza standardowe ramy gatunku to duże ryzyko, nie każdy udźwignąłby poprowadzenie tak zawiłego kształtu powieści, jednak czytając nie ma się wrażenia, że coś do siebie nie pasuje, akcja intryguje i wciąga czytelnika w niepowtarzalną opowieść.
"Grimm City" to ciekawa i wyjątkowa lektura, przenosząca nas do innego świata, którego funkcjonowanie jesteśmy w stanie zrozumieć, nie jest nam zupełnie obce, a odkrywanie kolejnych powiązań z klasyką gatunków daje sporo przyjemności. Wątek kryminalny zyskuje na zjawiskowości i nietuzinkowym realiom. Za tą udaną żonglerkę typami literackimi i podsuwanie czytelnikowi drobnych niuansów, należą się Ćwiekowi brawa. Może nie owacja na stojąco, ale na pewno solidne brawa.

Dla kogo?

Książka spodoba się na pewno fanom twórczości Ćwieka, ale również tym, którzy poszukują niecodziennych powieści, wyjątkowych klimatów z wyraźnie zarysowanym wątkiem kryminalnym.

Ocena: 4/5

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję




8 komentarzy:

  1. Recenzja, jak najbardziej przekonująca. Z racji, że nie czytam tego gatunku literatury odpuszczę. Chyba, że najdzie mnie chęć odskoczni, to się nad nią zastanowię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, może akurat taka powieść się spodoba :)

      Usuń
  2. Czytam właśnie tę książkę i już jestem bardzo zadowolona.Myślę,że będzie to świetna lektura! :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam ja jakiś czas temu i bardzo mi się spodobała :) Miała w sobie nutkę magii, ale i trzymała w napięciu do samego końca. Zostaję na dłużej i dodaję do obserwowanych :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i niestety mnie nie zachwyciła, jednak po prostu nie jestem fanką kryminałów i mam z nimi tyle wspólnego, co czerwony kapturek z krasnoludkami, czyli ten związek nie jest nam pisany, ale miło, że są ludzie, którym ta książka się podoba, bo w końcu Jakub Ćwiek to świetny człowiek :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm, większość osób ją poleca, a ja chyba nie sięgnę po tę pozycją. Tytuł wydaje mi się dziwny, okładka do mnie nie przemawia, a opis nie zaciekawił mnie. To raczej nie są moje klimaty i jestem uprzedzona do książek większości polskich autorów (wiem, że to zły nawyk, walczę z tym). Niemniej jednak cieszę się, że Tobie się spodobała :)

    Pozdrawiam cieplutko, bookworm z http://ksiazkowoholizm.blogspot.com/ :>

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 love, coffee and books , Blogger