24. "Ogród kości" Tess Gerritsen

"Ogród kości"
Tess Gerritsen
tłumaczenie: Jerzy Żebrowski
414 stron
Wydawnictwo Albatros/pocket
2016 r.





Fabuła

Akcja "Ogrodu kości" dzieje się równolegle w dwóch czasach - współczesnych i w XIX wieku. Julia Hamill po rozwodzie próbuje na nowo ułożyć sobie życie i znaleźć swoje miejsce na ziemi, dlatego też staje się właścicielką  starej, mającej długą historię posesji w Bostonie. Przy pracach w ogrodzie natrafia na zakopane kości, jak się później okazuje, należące do kobiety, żyjącej właśnie w  XIX wieku, która najprawdopodobniej została zamordowana.
Boston 1830 r.Młody, ambitny, ale ubogi Norris Marshall kształci się na lekarza, na swoje utrzymanie i opłacanie czesnego zarabia pomagając w wykopywaniu i dostarczaniu ludzkich zwłok, które mają służyć do przeprowadzanych sekcji, dzięki nim studenci zdobywają pierwsze doświadczenia chirurgiczne i uczą się anatomii.Losy Norrisa przeplatają się z losami pięknej Irlandki, Rose, która, po śmierci swojej siostry opiekuje się jej nowo narodzoną córeczką. Tymczasem miastem wstrząsają okrutne zbrodnie dokonywane na członkach personelu medycznego.

Recenzja

Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z książkami Tess Gerritsen, nic dziwnego, powieści z gatunku thriller medyczny nie mieściły się w ramach moich zainteresowań czytelniczych, ale podejrzewam, że dzięki autorce "Ogród kości" to się zmieni.
Zacznę od tego, że ogromnie urzekł mnie klimat Bostonu z 1830 roku, surowy, namacalny, obrazowo zilustrowany przez pisarkę stanowi perfekcyjne tło do tego typu powieści - jest idealnie mroczny, tajemniczy, przesycony niepokojem, ciemne zaułki skrywają wiele sekretów i zła. Całość przypomina historie o Kubie Rozpruwaczu grasującym po wiktoriańskim Londynie, można tutaj znaleźć wiele podobieństw, ale może przez to fabuła mnie tak zaintrygowała. Atmosfera jest tutaj niczym czernina - gęsta, podejrzana i krwista, co, sądzę zadowoli każdego, kto lubi kryminalne historie z domieszką grozy.
Warto też wspomnieć o naprawdę dobrze oddanej epoce - opisy są realistyczne i znakomicie oddają surowość i prymitywność  warunków jakie wtedy panowały wśród mniej uprzywilejowanych warstw społecznych, wszystko zobrazowane jest bardzo dosłownie, zwłaszcza sceny z sekcji zwłok są opisane twardym, beznamiętnym językiem profesjonalnego badacza ludzkiego wnętrza.
Czytelnik ma możliwość przenieść się do starego Bostonu, poczuć zapach ulic i chłód wiszącej w powietrzu, lepkiej mgły na policzku.Mamy tutaj pierwszorzędny obraz ludzkiej natury w różnych jej aspektach - Gerritsen przedstawia nam postacie skrajnie złe, dla których pojęcie "dylematu moralnego" nie mieści się w ich usposobieniu, ale są tez bohaterowie, którzy wyróżniają się pozytywnymi cechami charakteru, są szlachetni, a ich postępowanie jest z gruntu dobre. Cieszę się jednak, że fabuła jest opowiedziana z różnej perspektywy, co wzbogaca nasze spojrzenie na przedstawioną historię.
Ponadto Gerritsen przerzuca nas z jednego czasu do drugiego, co znacznie urozmaica powieść i zmusza do skupienia jeszcze większej uwagi nad losem głównych postaci, jednak to właśnie akcja dziejąca się w 1830 roku wydała mi się najbardziej ciekawa i to właśnie te fragmenty czytałam z największym zaciekawieniem. Czasy współczesne, gdzie towarzyszymy Julii Hamill nie zaintrygowały mnie aż tak, ale też nie miały w sobie tak wciągającej akcji i tak interesującego tła, mimo to książkę pochłonęłam bardzo szybko i jestem zdecydowana by sięgnąć po kolejne dzieła autorki "Ogrodu kości".

Dla kogo?

Jak najbardziej książka spodoba się tym, którzy lubują się w thrillerach medycznych, ale sądzę, że znajdzie również zwolenników, wśród tych którzy preferują powieści z ciekawym tłem historycznym i mrocznymi tajemnicami.

Ocena: 4/5


5 komentarzy:

  1. Moja przyjaciółka uwielbia tę autorkę.Ja sama nie miałam jeszcze do czynienia z jej książkami,ale bardzo mnie zaciekawiłaś. :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam twórczości autorki, ale muszę to zmienić i to jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi ta proza powinna odpowiadać stuprocentowo, lubię thrillery medyczne, a klimat XIX-wiecznego Bostonu bardzo kusi. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam za sobą zbyt wielu thrillerów medycznych, ale chętnie sięgnę po książkę :)
    Pozdrawiam,
    http://www.recenzjezpazurem.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam przekonania do thrillerow ale mnie zainteresowalas bardzo! Zwkaszcza ten obraz Bostonu :) no nic, dopisuje do listy lektur na najbliższy czas. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 love, coffee and books , Blogger