21. 10 powodów, dla których warto czytać Jeżycjadę (w każdym wieku)


Małgorzata Musierowicz od wielu lat tworzy książki, które opowiadają o rodzinie Borejków, mieszkających w Poznaniu, przy ulicy Roosevelta oraz o ich znajomych, całość serii - Jeżycjada - nosi nazwę właśnie od dzielnicy Jeżyce, w której toczy się akcja.
Myślę, że każdy, kto czytał może wymienić sporo takich powodów by sięgnąć po książki pani Musierowicz, ja przygotowałam tylko 10, ale mam nadzieję, że przekonają tych, którzy jeszcze nie zapoznali się z Borejkami - ponieważ, zapewniam Was, naprawdę warto.

1. Urzekające historie miłosne.

Nie da się ukryć, że głównym tematem książek z serii jest miłość, w tym przypadku najczęściej jest to uczucie, które pojawia się między nastolatkami, ale zdarzają się wyjątki, każda jednak z tych historii jest inna, urzekająca, nie wszystkie kończą się długim i szczęśliwym, wspólnym życiem, może przez to są również takie ciekawe.

2. Mnogość interesujących, zróżnicowanych postaci.

Przez całą Jeżycjadę przewinęło się mnóstwo postaci, które zapadają w pamięci czytelnika, ale główni bohaterowie to rodzina Borejków - małżeństwo: Melania i Ignacy oraz ich cztery córki: Gabrysia, Ida, Natalia i Patrycja - cztery różne, mniej lub bardziej wybujałe osobowości, każdą na swój sposób można polubić, w każdej znaleźć wyjątkowe cechy  charakteru. 

3. Ponadczasowość.

Pierwsze części serii rozgrywają się jeszcze przed rokiem 1989 czyli w czasach komunistycznych, opowiadają o tamtych realiach, życiu codziennym i ówczesnych problemach, poruszają jednak tematy ponadczasowe i uniwersalne, jak miłość, przyjaźń czy rodzina.Chętnie się je czyta i sądzę, że ci, którzy nie znają tamtej szarej rzeczywistości na pewno nie będą się nudzić przy lekturze, a może nawet dowiedzą się czegoś nowego?

4. Styl pisarski Małgorzaty Musierowicz.

Co charakteryzuje styl Małgorzaty Musierowicz to na pewno lekkie, ale bardzo trafne opisy, często przyprawione humorem, żywo obrazujące to, co czytelnik powinien sobie wyobrazić i wiedzieć, zagłębiając się w tok opowiadania.Dbałość o język, jego poprawność  i umiejętne porównania to bez wątpienia dodatkowy atut opowiadań.

5. Pozytywne wartości.

Nie chodzi tutaj o jakieś moralizatorskie zapędy autorki, bardziej o to, by pokazać, że nawet w świecie pełnym agresji, zła czy obłudy dostrzec i wspierać to, co piękne, godne naśladowania czy podziwu - wierzcie mi, na takie chwile , kiedy czujemy, że jest nam naprawdę źle, książki Małgorzaty Musierowicz działają jak lekarstwo.

6. Książki.

Począwszy od Ignacego Borejki, seniora rodu (filologa klasycznego i bibliotekoznawcy), aż po jego córki, wnuczęta, prawnuczęta (!), wszyscy oni kochają i namiętnie pochłaniają książki - nic dziwnego, nie mogłoby być inaczej, gdy dorasta się w domu, gdzie mniejsze lub większe tomiszcza piętrzą się od podłóg aż po sufit.I jeszcze te rozmowy o przeczytanych książkach, rzucane jeden przez drugiego cytaty, często również po łacinie!Cudowne!

7. Piękne ilustracje autorki.

Pani Musierowicz posiada wykształcenie plastyczne i z zawodu jest grafikiem, dlatego też nie kto inny, ale właśnie ona sama tworzy okładki i ilustracje do swoich książek. Wspaniale nawiązują do historii i idealnie oddają postacie, dzięki czemu można je sobie od razu wyobrazić lub przypisać im pewne charakterystyczne cechy wyglądu.

8. Określone, znane miejsce akcji.

Wszystkie miejsca opisane w Jeżycjadzie są lub istniały w rzeczywistości - można spojrzeć na kamienicę, w której "mieszkają" Borejkowie, przejść się ulicami czy parkami opisywanymi w powieści.Autorka jednak nie ogranicza dziejącej się akcji do samego Poznania, mamy tutaj ciekawe mniejsze miejscowości, w których pisarka lokalizuje bohaterów.

9. Polskie realia.

W całej serii wszystko jest nam dobrze znane - potrafimy łatwo wczuć się w historię, ponieważ jest to właśnie rzeczywistość, w której dane jest nam żyć.Małgorzata Musierowicz jest znakomitą obserwatorką i jej łatwość w analizie oraz trzeźwe spojrzenie na niektóre sytuacje są nieocenione.

10. Jedzenie

Ostatni powód może się wydawać nawet niedorzeczny, ale wierzcie mi, czytając Jeżycjadę ma się ochotę na pyszne, ale proste potrawy, które autorka ochoczo opisuje - kuchnia też jest głównym pomieszczeniem w mieszkaniu Borejków, wszystkie ważne czy błahe rozmowy są prowadzone przy kubku pysznej herbaty, a posiłki są istotną częścią ich codziennego życia.

13 komentarzy:

  1. Zwłaszcza ostatni pkt spodobał mi się bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie jeden z moich ulubionych :)

      Usuń
  2. Mam pierwszą część Jeżycjady, którą dostałam wiele lat temu od swojej babci, ale nigdy po nią nie sięgnęłam. Jakiś czas temu chciałam to zrobić, ale znowu odłożyłam książkę na półkę. Po przeczytaniu tego posta wiem, że szybko to zmienię i mam nadzieję, że wciągnę się w tę serię :D

    Pozdrawiam ciepło, bookworm :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mi ogromnie miło :) mam nadzieję, że lektura sprawi Ci frajdę - polecam zwłaszcza te starsze części - "Brulion Bebe B." czy "Nutrię i Nerwusa" - to jedne z moich ulubionych :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Trochę mnie zachęciłaś,ale jakoś nie mogę się przekonać,aby to przeczytać.Mam jakąś blokadę.
    Pozdrawiam cieplutko :)
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Może za jakiś czas się przekonasz - koniecznie daj znać :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Gdy byłam młodsza, pokochałam Jeżycjadę. Pamiętam dotąd, jak tata przywoził mi z biblioteki kolejne części, a w kilka godzin już je pochłaniałam, nie mogąc doczekać spotkania się z ulubionymi bohaterami - ach, jak wielką ochotę mam teraz, by wrócić do tej serii :c
    u mnie nowa recenzja, zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są ogromnie wciągające :)
      Też lubię do nich wracać :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Uwielbiam "Jeżycjadę"! Nie będę mówić ile razy poszczególne książki czytałam... i z jak wielkim wytęsknieniem oczekuję kolejnych, bo pomyślisz o mnie jak o wariatce ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, mam podobnie :) Mam swoje ulubione części, do których powracam stale i systematycznie :)

      Usuń
  6. Do Musierowicz mnie w sumie nigdy nie ciągnęło :p Wybacz, ale nawet to mnie nie przekonało - to chyba po prostu nie dla mnie :)
    Podoba mi się design wojego bloga - prosty, a z charakterkiem i kolorowy od zdjęć - tego w blogosferze brakuje. :)
    Kroniki stajni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, trudno... ;)
      Ogromnie dziękuję, staram się by blog był ciekawy i zachęcający :) Cieszę się, że Ci się podoba :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Uwielbiam tą serię i zawsze chętnie do niej wracam :-). Moim ulubionym tomem jest "kwiat kalafiora".

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 love, coffee & books , Blogger