15. "Francja elegancja" Michael Simkins

"Francja elegancja"
Michael Simkins
tłumaczenie: Andrzej P. Zakrzewski
444 strony
Wydawnictwo Pascal
2012 r.




Michael Simkins, Brytyjczyk w średnim wieku, obdarzony typowym angielskim usposobieniem, uprzedzeniami i przywarami, postanawia wyruszyć w podróż swojego życia - zwiedzić Francję. Przemierza więc francuskie drogi, odwiedza takie miejsca jak Lourdes czy Vichy, stara się zgłębić tajemnice i ducha tego kraju, by w końcu dotrzeć do samego serca  - Paryża.
Jednym z wielu moich podróżniczych marzeń jest zwiedzić Francję - chodzić po uliczkach miasteczek, zobaczyć wszystkie malownicze zakątki,mam nadzieję, że kiedyś będę miała taką możliwość, na razie pozostaną mi książki by przenieść się tam chociaż "duchem" - lubię więc sięgać po takie, które opowiadają o niezwykłych miejscach, ale najbardziej interesują mnie lektury dotyczące obyczajów, kultury i niepowtarzalnego stylu życia.
Dlatego też sięgnęłam po książkę podróżniczą Simkinsa - dodatkowym atutem było dla mnie to, że mamy tutaj wszystko opowiedziane z perspektywy typowego Brytyjczyka, który nieco uprzedzony, patrzy na Francuzów i wszystko, co francuskie z lekkim rozbawieniem - w końcu są to dwa narody, które nie pałają do siebie przesadną sympatią, z wieloma konfliktami we wspólnej historii - i faktycznie, forma ta, sposób przedstawienia tej wyjątkowej wędrówki jest dość pociągający i w niektórych momentach bardzo zabawny.
Jednak muszę przyznać, że czasami irytowały mnie porównania lub nawiązania do rzeczy, które tylko mieszkaniec Wielkiej Brytanii może skojarzyć, przez to czułam się nieco "z tyłu" i nie miałam pełnego obrazu sytuacji czy opisywanej postaci, która na przykład została przyrównana do znanego w Anglii prezentera telewizji. Autor rzuca takimi nawiązaniami lekko i ochoczo, kierując jakby tekst do tylko do współobywateli. Uważam to za dosyć duży minus tej książki.
"Francję elegancję" mimo to przeczytałam i uważam, że lektura była nawet znośna i przyjemna - najbardziej podobał mi się rozdział właśnie z Paryżem, gdzie autor szuka współczesnego chanson  - oryginalnej formy śpiewu, która narodziła się w muzycznych kawiarniach i kabaretach Montmartre, a której najwybitniejszą przedstawicielką była niezapomniana Edith Piaf - sądzę, że doskonale oddał sens  francuskich piosenek, które tak wspaniale odzwierciedlają narodowy charakter i których warto szukać w niepozornych czasem miejscach, nieznajdujących się na mapach przewodników wycieczek Mamy też tutaj rozdział dotyczący paryskiego tygodnia mody, moim zdaniem bardzo zabawny fragment książki, gdzie nasz typowy Anglik próbuje zmierzyć się z modą i stylem oraz rozdział opowiadający o tym jak Simkins stara się zostać degustatorem francuskich win - jak to się może skończyć, łatwo się domyślić.
Jeśli więc tak jak ja szukacie książek o ojczyźnie Dumasa, Piaf i Napoleona, mając na uwadze właśnie aspekt typowo obyczajowy, poznanie ludzi, zachowań i francuskiego stylu życia, napisanych z lekkim przymrużeniem oka i zabawnymi anegdotami, książek lekkich, łatwych i dosyć przyjemnych to chyba nie będziecie zawiedzeni czytając "Francję elegancję". Dodatkowo można też wiele dowiedzieć się o typowej "brytyjskości", ponieważ w książce jakby mimochodem dostajemy też informacje na temat Wielkiej Brytanii - takie połączenie i zderzenie kulturowe jest w tym przypadku ciekawe i zabawne.

3 komentarze:

  1. Kolejna książka o Francji :) Przeczytam,bo to już zboczenie zawodowe u mnie by nie przeczytac :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna książka o Francji :) Przeczytam,bo to już zboczenie zawodowe u mnie by nie przeczytac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twojej opinii - daj znać :)

      Usuń

Copyright © 2014 love, coffee and books , Blogger