5."Opiekunka Grobów" Melissa Marr

"Opiekunka Grobów"
Melissa Marr
tłumaczenie: Monika Orłowska
wyd. 2013
315 stron
Replika






Miasteczko Claysville jest niezwykle spokojnym miejscem z własnymi, dosyć osobliwymi prawami - na przykład każdy, kto w nim się urodził, musi być też w nim pochowany, na jednym z licznych cmentarzy, którymi opiekuje się Maylene Barrow. Kiedy Maylene ginie w niewyjaśnionych okolicznościach do miasteczka powraca po ośmiu latach jej przybrana wnuczka, Rebeka.Ponownie spotyka Byrona, swojego dawnego przyjaciela, razem starają się odkryć prawdę dotyczącą zabójstwa oraz zmierzyć się z własnym przeznaczeniem, okazuje się bowiem, że Rebeka otrzymała po zmarłej rolę Opiekunki Grobów, mogącą przemieszczać się między światem żywych a umarłych, Byron natomiast, po swoim ojcu, dziedziczy  funkcję Grabarza, którego głównym zadaniem jest obrona Opiekunki.Nie jest to łatwe ponieważ w mieście dochodzi do ataków na ludzi, nie wiadomo kto za nimi stoi i kto będzie kolejną ofiarą?
Szczerze mówiąc sięgnęłam po tę książkę przez przypadek, nie czytałam wcześniej żadnych recenzji, nie poznałam też dzieł Melissy Marr, poza tym okładka nie wydała mi się w pierwszym momencie kusząca - nie zrozumcie mnie źle - książka wydana jest naprawdę ładnie, tylko obwoluta jest, jak na mój gust, zbyt realistyczna. Muszę jednak powiedzieć, że sama treść okazała się zaskakująco przyjemna i wciągająca, z każdą stroną przyciągała mnie coraz bardziej, cieszę się więc, że dałam jej szansę.
Styl pisania autorki jest lekki, miły, przystępny, dzięki czemu z łatwością pochłaniamy linijkę za linijką.Akcja toczy się dosyć szybko, podoba mi się też to, że poznajemy sytuację z różnych stron, owszem, najczęściej towarzyszymy głównym bohaterom, jednak autorka wplata miedzy ich główny wątek to, co dzieje się z innymi postaciami i ich poboczne historie.
Pomimo tego, że treść opiera się na kilku schematach całość wydaje się być fascynująca dzięki nowym, świeżym pomysłom i motywom. W "Opiekunce Grobów" mamy intrygujące miasteczko Claysville, z niejasną i tajemniczą przeszłością oraz podziemne miasto umarłych, gdzie władzę sprawuje Pan S.
Jak dla mnie jedynym minusem (ale takim małym) jest główna bohaterka, Rebeka, która wydaje mi się być trochę za mało skomplikowana, czasami nie potrafię zrozumieć jej postępowania, może też przez to nie zapałałam do niej dużą sympatią.
Sądzę, że książka jest bardzo wciągająca, niektóre wątki są naprawdę porywające, a przystępny, ale nie zbyt prosty język ułatwiają szybkie czytanie i zagłębienie się w tym dziwnym świecie pełnym tajemnic.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 love, coffee & books , Blogger