11. "Śniadanie u Tiffany'ego" Truman Capote

"Śniadanie u Tiffany'ego"
Truman Capote
tłumaczenie: Rafał Śmietana
87 stron
Kolekcja Gazety Wyborczej







Rok 1943, Nowy Jork, Manhattan. Do jednej z kamienic wprowadza się  młody, początkujący pisarz. Tam poznaje Holy, piękną dziewczynę, która utrzymuje się za pieniądze bogatych mężczyzn, jest roztrzepana, prowadzi nietypowy tryb życia. Początkowa fascynacja bohaterów przeradza się w przyjaźń, a następnie w miłość. Tylko, że Holy nie jest osobą, która chciałaby się wiązać, "zapuścić korzenie" i nie chce się przywiązywać zarówno do miejsc jak i do osób. Ciąży na niej pewien sekret, kładzie się cieniem na jej dorosłym życiu, a osobowość bohaterki jest tak niezależna i nie znosi jakichkolwiek ograniczeń, że przyszłość obojga nie rysuje się w jasnych barwach.
Mini-powieść Trumana Capote to historia pięknie opisana, ale bardzo oszczędnie, nie mamy tutaj rozwlekłych relacji, dogłębnych analiz i starannie oddanych charakterystyk.To, co dostajemy od autora to drobne strzępki  informacji, lekko i sprawnie nakreślone niczym zarys czy szkic, mimo to losy bohaterów przyciągają naszą uwagę.
To, co mnie urzekło to na pewno nietuzinkowa więź głównych bohaterów, całość opowiedziana jest ze strony młodego, zauroczonego pisarza, widać więc jak bardzo znajomość ta wpłynęła na jego życie, jak wzrastało uczucie do Holy, kim stała się dla niego ta naiwna dziewczyna z mieszkania ponad nim. Jest to też relacja niełatwa, zaburzająca spokój, najeżona trudnościami, wszystko to za sprawą samej Holy, która panicznie wręcz boi się komuś zaufać.
Sama postać głównej bohaterki jest intrygująco niejednoznaczna.Wydaje się być zamknięta w sobie, chowa przed światem swoje sekrety, ale duszę ma bardzo towarzyską, jest pełna życia i nieokiełznanej energii. Jej naiwność, rozkojarzenie bywają urocze, jednak mimo to wydaje się czasami dobrze wiedzieć co robi i jakie cele chce osiągnąć. Jej brak przywiązania dobrze obrazuje fakt, że wszystkie swoje rzeczy trzyma spakowane w walizkach, a kot, urocze zwierze, które dotrzymuje jej towarzystwa, nie ma imienia.
Warto również wspomnieć o ekranizacji książki, wspaniały, kultowy film z cudowną Audrey Hepburn, trzeba go po prostu zobaczyć, chociaż różni się nieco od powieści, jest "łagodniejszy" i bardziej zabawny - zachęcam do porównania :)
Przygoda z książką Trumana Capote jest bardzo krótka, można ją przeczytać w jeden wieczór, ale będzie niezapomniana i poruszająca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 love, coffee & books , Blogger